No to siup...

drukuj

|

A A A

|

RSS

autor: Marian Jeżewski

data publikacji: 2008-11-17

data aktualizacji: 2008-11-18

 



Zobacz także...

Imprezowym narodem Polacy są. Życie pełne napięć i stresów trzeba rozładowywać. Imieniny szefa, urodziny kuzynki, rocznica sąsiadów, pępkowe kolegi pana Henia, nowe kołpaki czy pogrzeb chomika - zawsze coś się trafi do "oblania". Tradycja.

Tak było za dziada, ojca, jest za mnie i za mojego syna też będzie. Nie wychodzić ze schematu, kultywować. A schemat następujący jest: na początku się schodzimy, wpierw zjawiają się punktualni (to ci, co zawsze zjawiają się punktualni), potem ci, którym nie wypada być punktualnie (to ci, którym zawsze nie wypada być punktualnie) i na końcu ci, którzy spóźniają się przynajmniej godzinę (to ci, którzy zawsze spóźniają się przynajmniej godzinę - im najlepiej powiedzieć, że impreza zaczyna się godzinę wcześniej niż zaczyna się w rzeczywistości). Przychodzący wita się, gratuluje, siada i z marszu napija się napoju rozluźniającego, bo na samym starcie jakoś tak sztywnawo z reguły jest.

Potem dla równowagi szybciutko na drugą nóżkę. Potem z tymi, co dostają "karniaka" za spóźnialstwo. Potem na trzecią nóżkę i najlepiej od razu na czwartą. Potem panowie ściągają marynarki, a panie wychodzą "poprawić się" do toalety. Potem zaczyna się etap migracji i przepijania "systemem grupowym" czyli każdy z każdym. Potem niektórzy zaczynają dolewać sobie sami. Potem obniża się poziom słuchu i trzeba mówić do siebie znacznie głośniej i bliżej. A potem, to już wszystko jedno: wyborową, mineralną, płyn po marynowanych cebulkach czy płyn po goleniu...

Będąc całkiem niedawno na urodzinach, napijałem się vis a vis efektownej kobiety - dorocznej znajomej. ("Dorocznej znajomej", bo tylko z tychże, następujących po sobie w rocznych odstępach czasu właśnie, okazji.) Ja miałem w kieliszku wino, ona - absoluta, absolewnta, czy inne "zioło wódczane", jak mawiała babcia mojego kumpla. W pewnym momencie doroczna znajoma nie wytrzymała: Marian, ty mnie krępujesz! - Nie rozumiem!?? - stwierdziłem zgodnie z prawdą. - Przyglądam się jak pijesz... - dodała. - Jak? - dalej nie kumałem. - Takie małe ilości... Tak ascetycznie!... - wymyśliła wreszcie doroczna, efektowna znajoma. Zrobiło mi się głupio i zaproponowałem, że się przesiądę - bez satysfakcji w jej oczach. Odwróciła się bokiem - do polewającej "zioła wódczane" ekipy...

Nie chciałem wszczynać rozważań, że moje napijanie się, moim interesem jest, a że i wino niezbyt mi przypadło do serca, więc tego na forum oznajmiać również nie zamierzałem. Zamilkłem i marzyłem, jakby tu rozpuścić się w powietrzu jak najszybciej?...

Urzędnicy się zmieniają, a łapówki zostają. Czasy się zmieniają, a braterstwo pijackie trwa. Kiedyś, wiadomo, nie piłeś równo z wszystkimi - szpieg, kapuś, kolaborant, donosiciel, menda i świnia - won od naszego stolika! A teraz? Pijących inaczej nie tolerujemy, nie lubimy - dziwak, świętoszek, asceta jakiś skubany, odmieniec... O co mu chodzi? Może chce pokazać, że jest lepszy? Wzbudzić cholerne poczucie winy? Oj, kole w oczy nieładnie... No to siup! - Na pohybel!

 

Na górze pokaż: najstarszy | najnowszy

strona 1 / 1 | < pierwsza | poprzednia | 1 | następna | ostatnia >

01.

Ala  (napisanych komentarzy: 16) zgłoś naruszenie zasad

dodano: 06:55, 21.12.2008


Aż przykro, że sama prawda w tym artykule.

strona 1 / 1 | < pierwsza | poprzednia | 1 | następna | ostatnia >

 

Twórcy serwisu zastrzegają sobie prawa do usunięcia wpisów:
- niezgodnych z przepisami prawa, dobrymi obyczajami lub naruszających dobra osobiste osób trzecich;
- niezgodnych z tematyką wortalu;
- nie związanych z komentowaną treścią;
- obraźliwych dla redakcji wortalu oraz pod adresem konkretnej restauracji, jej właściciela i pracowników, a także innych członków społeczności wortalu;
- spamu, linków do innych stron internetowych w tym również konkurencyjnych, jak również jakichkolwiek innych treści w każdej formie, nie związanych z tematyką wortalu;
- zawierających wulgaryzmy.

Wszelkie komentarze i opinie użytkowników wortalu zamieszczone na stronie wortalu www.nawidlecu.pl stanowią własność ich autorów i właściciel wortalu www.nawidlecu.pl nie ponosi odpowiedzialności za te komentarze i opnie, a także nie może być z nimi utożsamiany. W związku z powyższym wszelkie roszczenia związane z zamieszczonymi komentarzami lub opiniami mogą być kierowane wyłącznie i bezpośrednio do użytkownika wortalu, który zamieścił dany komentarz lub opinię.

 

nasi partnerzy:


copyright © 2004 - 2010 nawidelcu.pl. wszystkie prawa zastrzeżone. all rights reserved.
portale internetowe | cms | pozycjonowanie
projekt i wykonanie portalu: cyberstudio