Nasi

drukuj

|

A A A

|

RSS

autor: Marian Jeżewski

data publikacji: 2007-02-18

data aktualizacji: 2007-02-20

 



Zobacz także...

Nasi są wszędzie. Gdzie się nie ruszysz, to nasi już tam byli. A jeśli jest fajnie, to na pewno jeszcze tam będą. Anna Słojewska z „Rzeczypospolitej” (02.02.2007), wytropiła naszych w Szampanii. Okazuje się, że w produkcji szampana nasi też maczają palce. Nasi rodacy oczywiście.

Denis Jackowiak, który - jak się dowiadujemy, po polsku mówi tylko „Dzień dobry” i niezbędne w jego profesji „Na zdrowie”, jest synem emigranta z Wielkopolski i Francuzki z Szampanii. Kontynuuje rodzinną tradycję. Zajmuje się robieniem prawdziwego szampana pod marką „Jackowiak-Rondeau”. I może jego szampan utonąłby pośród produkcji 17 tysięcy innych drobnych winiarzy szampańskich, gdyby nie prosty zabieg marketingowy. Na złotej etykiecie szampańskiego trunku widnieje polskie godło – biały orzeł na czerwonym tle. Na mnie zrobiło wrażenie.

Dzięki polskiemu akcentowi rodzina Jackowiaka znalazła swój rynek. W większości są to potomkowie naszych emigrantów. Ciekawe, że w samej Polsce nie ma zainteresowania importem. Szampan z orłem w koronie? Nie jest to zbyt ckliwe i podejrzane? A może duma narodowa też wyemigrowała i jest chorobą emerytowanej Polonii? Już widzę jaki biznes zrobiłby „amerykański” szampan w Stanach!

Potrafimy zrozumieć sąsiada, któremu źle się powodzi. Prawdziwego przyjaciela poznajemy przecież po biedzie. Nawet się z nim solidaryzujemy. Potrafimy też jednoczyć się w walce ze wspólnym wrogiem, najeźdźcą, okupantem lub szefem. Pewnie dlatego mamy najlepszych kibiców na świecie. Na stadionie jakoś nie wstydzą się narodowych emblematów i tego, że są sentymentalni.

Denis Jackowiak należy do spółdzielni kilkudziesięciu pomniejszych wytwórców. Dla grupy, to możliwość unowocześnienia technologii, a co za tym idzie, lepsza jakość wina. Dowiadujemy się, że z obrotem 420 tys. euro, Jackowiak-Rondeau mieści się w pierwszym tysiącu małych producentów. Słojewska opisuje jak wygląda proces produkcji szampana. Nie rozumiem tylko skąd bierze się likier w butelce, ale to szczegóły.

Ojciec Denisa, Władysław, w zawierusze wojennej trafia do Szampanii. Przez przypadek(?) poznaje młodą Francuzkę i zakochuje się w niej. Robi wrażenie nie tylko na przyszłej żonie. Rodzina przyjmuje go jak swojego, mimo, że jest człowiekiem znikąd. To on wpada na pomysł umieszczenia polskiego orła i nazwiska na etykiecie szampana. Zmienia status rodziny z posiadaczy ziemskich na producentów. Zapewne sąsiedzi bacznie obserwowali zapędy nie znającego się na rzeczy Polaka. Nie zawodzi zaufania. Własną pracą tworzy, może nie imponujące, ale prosperujące i rozwijające się małe rodzinne przedsiębiorstwo.

Iluż to rodaków za granicą pokazało, że potrafi? I tak jest nadal. W Anglii, Irlandii, Francji, Stanach... wszędzie widzą nasz potencjał. Na obczyźnie nie straszne nam trudy. Nasi radzą sobie w każdych warunkach. A jak mogłoby być pięknie tutaj, w kraju, gdybyśmy potrafili radzić sobie tak samo, jak gdzie indziej w świecie…


Na górze pokaż: najstarszy | najnowszy

strona 1 / 1 | < pierwsza | poprzednia | 1 | następna | ostatnia >

01.

~prorok zgłoś naruszenie zasad

dodano: 19:17, 19.02.2007


Tak, słyszeliśmy - w Anglii stoi przy taśmie i segreguje śmieci

02.

~marian zgłoś naruszenie zasad

dodano: 12:22, 19.02.2007


a słyszeliście jak radzi sobie nasza mistrzyni olimpijska AgataW.?

03.

~prorok zgłoś naruszenie zasad

dodano: 16:56, 18.02.2007


Dajcie nam ten Rząd który mają za granicą - czy to w Stanach, Francji, Anglii - a i przedsiębiorczość sie pojawi. Trudno bowiem wytłumaczyć przedsieborcy, dlaczego najpierw ma zarabiac na ułomny ZUS, ułomny system podatkowy, podgrzewanie chodniki przed siedziba poskich królów, potem ma się składać na padajace szpitale. na końcu jemu raczej mało co zostanie - ot tajemnica polskiej przedsiebiorczości!

04.

~Ala zgłoś naruszenie zasad

dodano: 16:32, 18.02.2007


Można by te przykłady z zagranicy mnożyć..

strona 1 / 1 | < pierwsza | poprzednia | 1 | następna | ostatnia >

 

Twórcy serwisu zastrzegają sobie prawa do usunięcia wpisów:
- niezgodnych z przepisami prawa, dobrymi obyczajami lub naruszających dobra osobiste osób trzecich;
- niezgodnych z tematyką wortalu;
- nie związanych z komentowaną treścią;
- obraźliwych dla redakcji wortalu oraz pod adresem konkretnej restauracji, jej właściciela i pracowników, a także innych członków społeczności wortalu;
- spamu, linków do innych stron internetowych w tym również konkurencyjnych, jak również jakichkolwiek innych treści w każdej formie, nie związanych z tematyką wortalu;
- zawierających wulgaryzmy.

Wszelkie komentarze i opinie użytkowników wortalu zamieszczone na stronie wortalu www.nawidlecu.pl stanowią własność ich autorów i właściciel wortalu www.nawidlecu.pl nie ponosi odpowiedzialności za te komentarze i opnie, a także nie może być z nimi utożsamiany. W związku z powyższym wszelkie roszczenia związane z zamieszczonymi komentarzami lub opiniami mogą być kierowane wyłącznie i bezpośrednio do użytkownika wortalu, który zamieścił dany komentarz lub opinię.

 



katalog lokali

Ross Amores

Kawiarnia.Informacje podane przez właściciela:Na parterze słynnej kamienicy Nr 15, mieszczącej się przy Rynku Głównym w Krakowie,..

czytaj dalej


nasi partnerzy:


copyright © 2004 - 2010 nawidelcu.pl. wszystkie prawa zastrzeżone. all rights reserved.
portale internetowe | cms | pozycjonowanie
projekt i wykonanie portalu: cyberstudio