strona główna > Felietony > Zjeżone myśli > Na te Święta…
autor: Marian Jeżewski
data publikacji: 2005-12-23
data aktualizacji: 2005-12-24
Zobacz także...
Nawet było coś komicznego w tym wymachiwaniu rąk, dopóki nie trysnęła z nosa krew. Dookoła zaskoczenie, nim ktoś zdołał zareagować już było po wszystkim. Jeden kogut uciekł, drugi wrócił do towarzystwa. W pierwszym odruchu chciałem ich rozdzielić, coś jednak mnie powstrzymywało, nie byłem pewien, czy to dobry pomysł. Jak zachować się w takiej sytuacji? Na szczęście skończyło się na rozbitym nosie, mogło być gorzej. To nie były żarty. Mieli taką złość w oczach. Scena rozegrała się wśród kilkunastoosobowej widowni. Tuż obok ludzie jak zwykle robili zakupy...
Zamyśliłem się: gdyby to było jak w westernowym saloonie, w momencie bijatyka ogarnęłaby całą kawiarnię, pozostałe lokale, potem galerię handlową, spożywkę i na końcu parking. Totalna demolka, pobojowisko. Załatwiony problem konkurencyjności hipermarketu i sprzedaży w niedziele.
Jakie pokłady energii czerpiemy z gniewu?! Potrafimy w sekundzie zapłonąć jak szyb naftowy. Wystarczy, że coś przebiega nie po naszej myśli. Kierowca zagapi się na zielonym, mąż nie wyniesie śmieci, niecierpliwie czekamy na zamówione danie, kelner krzywo spojrzy, dziecko przyniesie uwagę, Górnik przegra z Wisłą, albo miało nie padać... Później nasze ofiary znajdują swoje ofiary i tak dalej. A zaczyna się zwykle niewinnie.
Niektórzy uważają, że wpadają w złość bez kontroli, że nic nie mogą poradzić, że to silniejsze od nich. Tłumaczą się potem, że kucharza udusili w afekcie. Druga teoria mówi, że gniew jest na zewnątrz, tuż obok. Tylko od człowieka zależy czy uchyli mu lufcik do duszy czy nie. Musi jednak nad sobą pracować. Osoba radząca sobie ze złymi emocjami to ulubiony klient kiepskich kucharzy. Ciekawe ile pracują nad sobą mistrzowie publicznej retoryki? Sączą jad w strasznych ilościach. Mam projekt, aby wszelkie dysputy odbywały się za pomocą starego polskiego wynalazku, a mianowicie walkie-talkie. Przynajmniej nie krzyczeliby na siebie jednocześnie!
Najefektowniejsze jest zderzenie dobrego ze złym. Białe i czarne. Jasna sprawa. Gorzej, gdy tracimy rozeznanie. To nieskończona ilość odcieni szarości. Bieg na orientację bez kompasu. Przytoczę dwie historie, być może Państwu znane, obie zdarzyły się całkiem niedawno: chłopak pocałował dziewczynę, po czym ona zmarła. Okazało się, że chwilę wcześniej zjadł kanapkę z masłem orzechowym, na które dziewczyna miała uczulenie...
Izraelski żołnierz, widząc, że palestyński chłopiec wyciąga broń, strzelił do niego. Chłopiec zginął, w ręku miał straszaka... Rodzice podarowali jego serce izraelskiej dziewczynce. Uratowali jej życie...
Człowiek kocha i nienawidzi. Odbiera i daje życie. Jedno przenika drugie. Jesteśmy zagubieni w zależnościach i granicach. Wszystko jest tak blisko siebie i nas. Nie wiemy co robić. Przychodzi lęk i złość. Walczymy. Musimy się czegoś uchwycić. Dostrzec promyk... Rodzimy się na nowo... Tuż obok rodzi się Bóg...
Na górze pokaż: najstarszy | najnowszy
strona 1 / 1 | < pierwsza | poprzednia | 1 | następna | ostatnia >
01.
02.
strona 1 / 1 | < pierwsza | poprzednia | 1 | następna | ostatnia >
Twórcy serwisu zastrzegają sobie prawa do usunięcia wpisów:
- niezgodnych z przepisami prawa, dobrymi obyczajami lub naruszających dobra osobiste osób trzecich;
- niezgodnych z tematyką wortalu;
- nie związanych z komentowaną treścią;
- obraźliwych dla redakcji wortalu oraz pod adresem konkretnej restauracji, jej właściciela i pracowników, a także innych
członków społeczności wortalu;
- spamu, linków do innych stron internetowych w tym również konkurencyjnych, jak również jakichkolwiek innych treści w
każdej formie, nie związanych z tematyką wortalu;
- zawierających wulgaryzmy.
Wszelkie komentarze i opinie użytkowników wortalu zamieszczone na stronie wortalu www.nawidlecu.pl
stanowią własność ich autorów i właściciel wortalu www.nawidlecu.pl nie ponosi odpowiedzialności za te komentarze i opnie,
a także nie może być z nimi utożsamiany. W związku z powyższym wszelkie roszczenia związane z zamieszczonymi komentarzami
lub opiniami mogą być kierowane wyłącznie i bezpośrednio do użytkownika wortalu, który zamieścił dany komentarz lub opinię.

Alkohole
Czytelnicy piszą
Dla ciekawych świata
Dookoła stołu
Działo się
Felietony
In vino veritas
Książka kucharska
Recenzje
Rozmowy przy stole
To ci historia!
Vademecum smakosza
W kuchni i na stole
Warto wiedzieć


Serdecznie zapraszamy do Restauracji „Czerwona Róża” w Mikołowie przy ul. Katowickiej 63.Lokal posiada 4 sale mieszczące do 200 osób..
nasi partnerzy:
copyright © 2004 - 2010 nawidelcu.pl.
wszystkie prawa zastrzeżone. all rights reserved.
portale internetowe | cms | pozycjonowanie
projekt i wykonanie portalu: cyberstudio