strona główna > Felietony > Zjeżone myśli > Na skorupce pisane

Na skorupce pisane

drukuj

|

A A A

|

RSS

autor: Marian Jeżewski

data publikacji: 2006-04-16

 



Zobacz także...

Pogląd, że kura była pierwsza, mówiąc dyplomatycznie, jest naiwny. Takie myślenie charakteryzuje filozofów nie posiadających dzieci. Pozostałym wiadomo, że jajo jest mądrzejsze. Nie mogła więc głupia kura stworzyć mądrego jaja. Jajo po prostu traci rozum na starość. Poza tym, wszyscy Wielkanoc świętujący wiedzą, że jajo, a nie kura, jest symbolem życia. Smaczne wielkanocne jajo z białkiem w żółtku. Kurą nikt się nie  interesuje, mało tego, nawet jej nie wspomina. Jeśli już, to małe krąglutkie pisklęta, a im zdecydowanie bliżej do jaja, niż do kury.

Od dzieciństwa z tymi świętami wiąże się zając, a raczej Zajączek. Znajoma skarciła kiedyś starszego syna: Nie śmiej się z Wojtusia, on jest jeszcze mały, nie wie, że nie ma Mikołaja i nie ma Zajączka. – To Zajączka też nie ma?!!! – rozległ się jęk zawodu. Tak, kura, jak czegoś nie zepsuje, to na pewno nie naprawi. Ale, z drugiej strony, aby coś naprawić, trzeba wpierw to zepsuć. By się podźwignąć, trzeba zaliczyć tzw. glebę. Człowiek w swojej słabości ma wpisane, że raz na jakiś czas, jak mawia mój przyjaciel, powinien się zeszmacić. Wiemy, że niektórzy robią to profesjonalnie, a katharsis kojarzy im się bardziej ze środkiem na rozwolnienie, skądinąd też bardzo pożyteczną sprawą, niż możliwością refleksji. Istoty nie jajogłowe powinny jednak wyciągać wnioski. Nawet kura tych paru szarych komórek potrafi użyć, wie, że jak Jadzia zła ze szmatą na podwórze wychodzi, to trzeba czym prędzej uciekać, gdzie pieprz rośnie. Bo, czym skorupka za młodu nasiąknie...

Ja nasiąknąłem dążeniem do upraszczania sobie życia. Chciałbym więc, dla naszego wspólnego dobra, podzielić się, na marginesie, pomysłem na oszczędne gotowanie jajek. Otóż: Wkładamy jajka do wody i zapalamy gaz/włączamy prąd. Woda zaczyna gotować się, po jednej minucie wyłączamy gaz/prąd, zostawiamy tak jajka na pięć minut. Po tym czasie mamy jajka ugotowane ładnie na twardo. Bez zbędnej energii. Jeśli ktoś chce na miękko, musi odpowiednio skrócić te pięć minut po wyłączeniu. Proszę sprawdzić, działa.

Wielkanoc jest dobrym czasem na egzystencjonalne rozmyślanie, nawet powiedziałbym - wskazanym ku temu. Dumam, skąd wzięło się powiedzenie, że robimy komuś jaja? Niezłe jaja z tym pytaniem… pytam w około, nikt nie wie. Pewnie trzeba by zwrócić się do Wielkiego Jajarza, On pęka ze śmiechu, wiedząc jakie jeszcze numery nam przygotował...

Tak właściwie, to wszyscy sklecamy sobie ze skorupek swoje jajokształtne światki. Umaszczamy się w nich wygodnie i zerkamy na innych. Skorupa delikatna, ale jakoś się trzyma. Nie ma to jak ciężko wypracowany komforcik. Dobrze jest, jak jest. Nawet z małymi niewygódkami. Najgorzej, gdy pęknie i wylecimy na zewnątrz, na chwilę się obnażymy. Głupio tak, dziwnie i bezradnie... Edison, widząc pożar trawiący pracownię, powiedział ponoć:  „to dobrze, spłoną wszystkie moje błędy.”

Mądre pisklę, żeby przyjść na świat, musi zniszczyć swoją skorupkę. Pewnie po to są nasze katastrofy i upadki. Jest okazja powyrzucać stare skorupy, przewietrzyć zbuka, spojrzeć na świat na nowo, zrobić coś inaczej, lepiej. A może dokonać tego specjalnie, z rozmysłem, nie czekać na katastrofę?...

Na górze pokaż: najstarszy | najnowszy

strona 1 / 1 | < pierwsza | poprzednia | 1 | następna | ostatnia >

01.

~max zgłoś naruszenie zasad

dodano: 15:39, 16.04.2006


Biedna kura. Na każdym kroku przegrywa z jajem. Nie od dziś także wiadomo, że skorupki to ulubione danie kur. Podążając dalej przysmakiem kur i starym zwyczajem. Rozsypanie poświęconych skorupek jajek wokół domu ma sprawić że kury lepiej będą znosić jaja:)
Wesołych Świąt i Smacznego jajka.

02.

~Ala zgłoś naruszenie zasad

dodano: 18:22, 17.04.2006


Sztuką jest nie tylko zbić swoją skorupkę, ale także pozwolić innemu człowiekowi się przez nią przedostać. Pozdrawiam.

03.

~Anna Kierzek zgłoś naruszenie zasad

dodano: 22:19, 17.04.2006


Po przeczytaniu Pańskiego tekstu, przyjrzałam się Jaju. Jajo jest pierwsze. Jajo jest mądrzejsze. Dzisiaj, wyjeżdżając na rodzinny obiad, do Bielska ( a sama mieszkam w Katowicach) Posadziłam starsze Jajo na przednim siedzeniu samochodu, a młodsze, tradycyjnie z tyłu. Oczywiście, siedzące obok mnie Jajo od razu zaczęło manipulowanie przy odtwarzaczu CD, narzucając ton muzyczny podróży, przy akompaniamencie młodszego Jaja. Nic nie dały moje argumenty, że ten rodzaj muzyki powoduje u mnie wzrost agresji i podnosi mi ciśnienie krwi do niebezpiecznej granicy...
Cóż, stara kura nie ma pojęcia o nowych trendach. Jajo postawiło na swoim. Moje ciśnienie wzrastało, ale starałam się zaprzątnąć myśli innymi doznaniami.

Nie ujechałyśmy daleko, kiedy na drodze ni stąd, ni zowąd pojawił się niczym widmo pan w niebieskim mundurku i w odblaskowej kamizelce. Na nic zdały się tłumaczenia, że przecież droga pusta, że Jaja podnoszą ciśnienie dziką muzyką i że w zasadzie to już jesteśmy spóźnione na świąteczny obiad. Radar niemiłosiernie wskazywał cyfrę 98, a zakaz głosił „ ograniczenie do 70 km/h)”. Decyzja jednostronna – 100 pln mniej w kieszeni.
Ze złością wsiadłam do samochodu, informując pasażerki, że za karę i tę muzykę szlaban ma Mc Donald’s przez 3 miesiące. I koniec tej wyjącej muzyki.

Postawiałam na swoim. Jak się okazało, tylko na chwilę. Jaja przezornie zaopatrzyły się w przenośnie odtwarzacze CD, rozgorzała między nimi zacięta wymiana zdań o to, która słucha spornej płyty. Do samego Bielska toczyły więc Jaja potyczki słowne, które to skutecznie zagłuszały odbiór RMF-u.

Podczas świątecznego obiadu, nie omieszkały wspomnieć o kosztach naszej podróży, z zaznaczeniem, że „ to wszystko przez pośpiech mamy”... Cóż, nierozważna kura.

Teraz, kiedy wymęczone emocjami świątecznych dni, śpią smacznie w swoich łóżkach, zaglądam do nich z czułością i zastanawiam się czy aby świat, w którym przyszło im żyć nie jest zbyt brutalny, jak na skorupkę, jaką je otoczyłam. Budowałam długo i mozolnie ich mały świat, bo ktoś, kiedyś jednym uderzeniem wszystko rozbił. Nie było nawet czego sklejać. Wykluły się w pięknym gnieździe, uczyły się chodzić, trzymane za rączki, tak, że były chronione przed upadkiem. W chwili, kiedy skorupka rozpadła się w pył, stanęły nagie przed zimnym podmuchem rzeczywistości. Nagle musiały przyjąć na siebie wszystkie niepomyślności aury życia. To kazało się im stać dorosłymi, szybciej, niż powinny tego dokonać.

Przez lata, kiedy sklejałam na nowo to, co dobre, one stały obok, czasem dodając jakieś drobne części i współtworząc nasze dzieło. Dzisiaj mamy nową skorupkę, nową otoczkę. Poorana jest wieloma pęknięciami, które przypominają o popełnionych błędach. Są także przestrogą na przyszłość.

Ale jest coś znacznie ważniejszego w tej nowej skorupce – to, co było złe, toksyczne jest wymienione na to, co jest dobre i rokuje świetlaną przyszłość. Nauczyłyśmy się tolerancji i nabrałyśmy elastyczności względem siebie i innych. Mądrość, jaka wynikła z nagłego kataklizmu, pozwoliła na narodziny Feniksa. Dno, jakiego dane było dosięgnąć stało się stabilną podporą, aby z siłą odbić się górze.

Jaja stały się mądre. W codziennych potyczkach popełniają błędy, jak i Kura. Ale wyciągają z nich wnioski. Teraz, pisząc te kilka słów refleksji, popijam herbatę cynamonową i z uśmiechem spoglądam na kartkę papieru , na której Jajo napisało takie oto słowa:
„ nie martw się tym mandatem, zrzucimy się w trójkę – my po 25 zeta, ty 50 . To będzie sprawiedliwie ( ty podwójnie, bo jak sama mówisz, zawsze masz podwójne prawo głosu)”.

Czyż nie kochane Jaja?:)

Pozdrawiam, już poświątecznie. Z podwójnym prawem pozdrawiania:)



04.

~Marian Jeżewski zgłoś naruszenie zasad

dodano: 22:26, 18.04.2006


Pani Anno! Pani opowieść mogłaby być oddzielnym felietonem, tyle tu życia... Dziękuję za komentarz. Gratuluję kochanym Jajom Kury! Marian Jeżewski

strona 1 / 1 | < pierwsza | poprzednia | 1 | następna | ostatnia >

 

Twórcy serwisu zastrzegają sobie prawa do usunięcia wpisów:
- niezgodnych z przepisami prawa, dobrymi obyczajami lub naruszających dobra osobiste osób trzecich;
- niezgodnych z tematyką wortalu;
- nie związanych z komentowaną treścią;
- obraźliwych dla redakcji wortalu oraz pod adresem konkretnej restauracji, jej właściciela i pracowników, a także innych członków społeczności wortalu;
- spamu, linków do innych stron internetowych w tym również konkurencyjnych, jak również jakichkolwiek innych treści w każdej formie, nie związanych z tematyką wortalu;
- zawierających wulgaryzmy.

Wszelkie komentarze i opinie użytkowników wortalu zamieszczone na stronie wortalu www.nawidlecu.pl stanowią własność ich autorów i właściciel wortalu www.nawidlecu.pl nie ponosi odpowiedzialności za te komentarze i opnie, a także nie może być z nimi utożsamiany. W związku z powyższym wszelkie roszczenia związane z zamieszczonymi komentarzami lub opiniami mogą być kierowane wyłącznie i bezpośrednio do użytkownika wortalu, który zamieścił dany komentarz lub opinię.

 

nasi partnerzy:


copyright © 2004 - 2010 nawidelcu.pl. wszystkie prawa zastrzeżone. all rights reserved.
portale internetowe | cms | pozycjonowanie
projekt i wykonanie portalu: cyberstudio