strona główna > Felietony > Zjeżone myśli > Jaka kultura?
autor: Marian Jeżewski
data publikacji: 2008-02-03
data aktualizacji: 2008-02-04
Zobacz także...
Prasa atakuje sensacją i aferami. Wstrząsnąć, przerazić, zaszokować. "Najpierw zażyj relanium, potem otwórz gazetę!" - powinny alarmować napisy, na wzór ostrzeżeń na papierosach. Dziennikarze prowadzą nas za rączkę - w maliny...
Czytać przez palce. Szukać prawdy miedzy wierszami. Do każdej informacji pochodzić z nieufnością. Pamiętamy te czasy jedynie słusznego światopoglądu? W erze wolności słowa nasza czujność została osłabiona. Medialna socjotechnika rozwija się fantastycznie. W kwestii urabiania czarnej masy osiągnęła wyżyny. Najzwyklejsza, niewinna, wydawałoby się, informacja potrafi być kompletnie poprzekręcana.
W piątkowym (1 lutego 2008) dodatku do "Gazety Wyborczej" - "co jest grane", wpadł mi w oczy tytuł "Kultura wina". - No wreszcie coś ciekawego na Śląsku dzieje się w sprawie wina! - pomyślałem, zerkając na podtytuł: "Festiwal wina w Gliwicach". "Towarzystwo Kulturalne Fuga promuje w Gliwicach wydarzenia artystyczne, ale organizuje także festiwal wina." - zaczyna swój artykuł Agnieszka Sztuczka. Trochę to "ale" mi nie pasowało ("kocham cię, ale nie zupełnie"), ale... Ale dalej czytamy, że chodzi o propagowanie kultury wina, więc świetnie, przyklasnąć.
Przyklasnąć idei, lecz nie podanej informacji. Dowiadujemy się na przykład, że w Portugalii "wprowadzono - jako w jednym z pierwszych krajów na świecie - klasyfikację win". Fakty są inne. W 1756 roku markiz Sebastiaõ José de Pombal wprowadza w regionie Douro, określilibyśmy to teraz jako "zastrzeżenie praw autorskich" dla wina Porto. By chronić markę ogranicza produkcję wyłącznie do tego miejsca. Jest to pierwszy w historii taki precedens. A klasyfikację swoich win po wejściu do UE, Portugalia wzorowała na francuskiej.
Kolejny smaczek: "na korzyść tego państwa przemawia jeszcze jeden fakt: specjaliści tematu twierdzą, że dzięki pewnej izolacji Portugalii od reszty kontynentu udało się zachować szczepy winogron charakterystyczne tylko dla tego regionu". Prawda, ale to nic nadzwyczajnego, tak jest właściwie wszędzie, w każdym regionie z tradycjami winiarskimi zachowały się tzw. szczepy endomiczne, czyli miejscowe. Co to ma wspólnego z "udawaniem się"? I jakoś inne kraje wcale nie musiały być "izolowane". Ciekawe na jakich specjalistów autorka się powołuje?
"W dodatku Portugalczycy starają się nie ulegać pokusie wprowadzenia międzynarodowych odmian szczepów, takich jak chardonnay czy cabernet" - pisze A.Sztuczka. Droga Pani, jest wręcz przeciwnie: wprowadzają, nie boją się eksperymentować, robią wino z międzynarodowych szczepów (cabernet sauvignon, merlot, syrah, chardonnay i innych) - ulegają tej pokusie. Jednocześnie nie uciekają od tradycji i promują swoje niepowtarzalne winne trunki.
To tyle, co do rzetelności podanej informacji. Dalej mamy rozbrajające określenie: "festiwal wina". Jaki festiwal? - Trzy wina z Portugalii (czerwone, różowe i białe), dwa (wytrawne) z Francji i jedno z Włoch (stołowe)! Razem sześć. No nieźle, mogło być przecież mniej, np. dwa. Sześć win podaje się na zwykłej degustacji, na prawdziwych winnych festiwalach, na jednym stoisku bywa kilkanaście różnych pozycji, a wystawców kilkudziesięciu... Nie szkodzi, zapraszamy na festiwal (aha: "za zaproszenie trzeba zapłacić 37 zł"!, a bez zaproszenia?), promujemy kulturę wina, mamy darmowy anons w popularnej gazecie, zdjęcie, wielkie litery... Cóż, możemy powiedzieć: jaka kultura, taki festiwal!
Na górze pokaż: najstarszy | najnowszy
strona 1 / 1 | < pierwsza | poprzednia | 1 | następna | ostatnia >
01.
strona 1 / 1 | < pierwsza | poprzednia | 1 | następna | ostatnia >
Twórcy serwisu zastrzegają sobie prawa do usunięcia wpisów:
- niezgodnych z przepisami prawa, dobrymi obyczajami lub naruszających dobra osobiste osób trzecich;
- niezgodnych z tematyką wortalu;
- nie związanych z komentowaną treścią;
- obraźliwych dla redakcji wortalu oraz pod adresem konkretnej restauracji, jej właściciela i pracowników, a także innych
członków społeczności wortalu;
- spamu, linków do innych stron internetowych w tym również konkurencyjnych, jak również jakichkolwiek innych treści w
każdej formie, nie związanych z tematyką wortalu;
- zawierających wulgaryzmy.
Wszelkie komentarze i opinie użytkowników wortalu zamieszczone na stronie wortalu www.nawidlecu.pl
stanowią własność ich autorów i właściciel wortalu www.nawidlecu.pl nie ponosi odpowiedzialności za te komentarze i opnie,
a także nie może być z nimi utożsamiany. W związku z powyższym wszelkie roszczenia związane z zamieszczonymi komentarzami
lub opiniami mogą być kierowane wyłącznie i bezpośrednio do użytkownika wortalu, który zamieścił dany komentarz lub opinię.

Alkohole
Czytelnicy piszą
Dla ciekawych świata
Dookoła stołu
Działo się
Felietony
In vino veritas
Książka kucharska
Recenzje
Rozmowy przy stole
To ci historia!
Vademecum smakosza
W kuchni i na stole
Warto wiedzieć


Dance club, tylko przekąski.Informacje podane przez właściciela:Nasz Club utrzymany jest w specyficznym klimacie. Niepowtarzalne wnętrze lokalu..
nasi partnerzy:
copyright © 2004 - 2010 nawidelcu.pl.
wszystkie prawa zastrzeżone. all rights reserved.
portale internetowe | cms | pozycjonowanie
projekt i wykonanie portalu: cyberstudio