strona główna > Felietony > Zjeżone myśli > Czy można dobierać muzykę do wina i wino do muzyki?
autor: Marian Jeżewski
data publikacji: 2007-08-31
data aktualizacji: 2007-09-10
Zobacz także...
Dobre pytanie. Dobre, bo zachęca do namysłu. Takie pytanie zadał w „Czasie Wina” (nr 28) Paweł Gąsiorek. Wielce prawdopodobne, że co niektórzy pukają się w głowę. Niech się pukają. Niech pukają się i dalej popijają ze smakiem produkty winoudające lub wina jakościowe – bezmyślnie.
A'propos wina, zadam pytanie z innej beczki: czym różni się komoda zrobiona przez automat sterowany komputerem od komody wykonanej przez prawdziwego artystę? Otóż, tej pierwszej brakuje duszy! Tak. Człowiek oddający się z zamiłowaniem pracy, wkładający w nią całe serce, zostawia w swym dziele cząstkę własnej duszy. Rzecz taka żyje i emanuje pozytywną energią. W jej pobliżu czujemy się dobrze. Pokój, w którym znajduje się więcej takich przedmiotów, zdaje się nam cieplejszy, bardziej przyjazny. Odwrotnie – w mieszkaniu nawet najpiękniejszym, ale urządzonym w eksponaty z taśmy, dziwnie wieje chłodem...
Spójrzmy na wino. Jak trafia na nasz stół? Musi przejść długą drogę. Zaczynając od pielęgnacji winorośli w jego terroir, poprzez ręce zbieraczy, proces przeistoczenia soku w wino, system kontroli i decyzji, dojrzewanie, po projekt etykiety i butelki. Ileż tu trudu, troski i nadziei?! Pracy i serca. Potem - zamknięte już w szklanym etui - dalej nieustannie ewoluuje! W końcu trafia do nas. Patrzymy jak pobłyskuje w kieliszku, czujemy jaki ma aromat, jak smakuje. A co mu w duszy gra?
Aby się tego dowiedzieć, trzeba ową duszyczkę poznać, zaprzyjaźnić się z nią. Lecz nie szybko i bezmyślnie, ale powoli, z napięciem, ciekawością, angażując wszystkie, tak – wszystkie zmysły. Nie tylko smak, węch i wzrok. Co do pozostałych dwóch, zacytuję Pawła Gąsiorka, który zauważa: „dotyk, to dłoń”. - Pozwolę sobie uzupełnić. - Dotyk, to szorstkość, gęstość, ściąganie, temperatura, konsystencja, ostrość lub gładkość. Dotyk więc, to także, a może przede wszystkim, usta - czyli: wargi, język, dziąsła, podniebienie, przełyk.
Dalej mamy o słuchu: „bezrobotne pozostają tylko uszy (jeśli kelner nie strzela korkami)” - Tak, strzelanie słychać – najlepiej, otwieranych szampanów, ale może to być również delikatne westchnienie starego burgunda! Są jeszcze inne akustyczne efekty: dźwięk przelewania z butelki do kieliszka, siorbanie, mlaskanie, przepłukiwanie i co tam jeszcze kto potrafi z winem w ustach zrobić. Wtórne, to nasza reakcja po przełknięciu: „całkiem ciekawe...”, „jakie świeże i rześkie...”, „poezja...”, „wyraźne maliny...” itd., itp.
A jak to wszystko ma się do muzyki? Dusza wina nierozerwalnie związana jest z miejscem, w którym wino przyszło na świat. Z tamtymi ludźmi, ich tradycją i kulturą, z tamtym klimatem i z tamtą ziemią. Muzyka z rodzinnego regionu jest więc mu miła, bliska i naturalnie dobrze z nią współgra. Czyli przykładowo - argentyński Malbec z argentyńskim tangiem, Chianti - z włoską cantatą, a Tempranillo - z habanerą. Jest to jednak pewnym uproszczeniem. Dopiero kiedy wyczujemy, poznamy charakter i temperament wina, które przed nami stoi, kiedy "otworzymy" się na nie, a ono odsłoni nam swoje tajemnice – dopiero wtedy będziemy potrafili dobrać do niego odpowiednią muzykę: czy to będzie walc wiedeński, ballada Cohena, Led Zeppelin czy hip-hop. Uwaga: tutaj należy zsynchronizować jeszcze jeden istotny element - okoliczność. Bo może być to na przykład przyjęcie w Pałacu Prezydenckim, kolacja we dwoje przy płonących świecach, wieczór kawalerski, albo pierwsza od pół roku wolna chata...
PS
By nie być gołosłownym: do słoweńskiego Pavó Rdeče, Dušana Konstančiča, włączę sobie zaraz „Smooth” z „Supernatural” Carlosa Santany. Proszę sprawdzić - polecam!
Na górze pokaż: najstarszy | najnowszy
strona 1 / 1 | < pierwsza | poprzednia | 1 | następna | ostatnia >
01.
strona 1 / 1 | < pierwsza | poprzednia | 1 | następna | ostatnia >
Twórcy serwisu zastrzegają sobie prawa do usunięcia wpisów:
- niezgodnych z przepisami prawa, dobrymi obyczajami lub naruszających dobra osobiste osób trzecich;
- niezgodnych z tematyką wortalu;
- nie związanych z komentowaną treścią;
- obraźliwych dla redakcji wortalu oraz pod adresem konkretnej restauracji, jej właściciela i pracowników, a także innych
członków społeczności wortalu;
- spamu, linków do innych stron internetowych w tym również konkurencyjnych, jak również jakichkolwiek innych treści w
każdej formie, nie związanych z tematyką wortalu;
- zawierających wulgaryzmy.
Wszelkie komentarze i opinie użytkowników wortalu zamieszczone na stronie wortalu www.nawidlecu.pl
stanowią własność ich autorów i właściciel wortalu www.nawidlecu.pl nie ponosi odpowiedzialności za te komentarze i opnie,
a także nie może być z nimi utożsamiany. W związku z powyższym wszelkie roszczenia związane z zamieszczonymi komentarzami
lub opiniami mogą być kierowane wyłącznie i bezpośrednio do użytkownika wortalu, który zamieścił dany komentarz lub opinię.

Alkohole
Czytelnicy piszą
Dla ciekawych świata
Dookoła stołu
Działo się
Felietony
In vino veritas
Książka kucharska
Recenzje
Rozmowy przy stole
To ci historia!
Vademecum smakosza
W kuchni i na stole
Warto wiedzieć
nasi partnerzy:
copyright © 2004 - 2010 nawidelcu.pl.
wszystkie prawa zastrzeżone. all rights reserved.
portale internetowe | cms | pozycjonowanie
projekt i wykonanie portalu: cyberstudio