strona główna > Felietony > Zjeżone myśli > Cholewa z gęby
autor: Marian Jeżewski
data publikacji: 2007-10-21
data aktualizacji: 2007-10-23
Zobacz także...
Dawno, dawno temu... Ale nie za siedmioma górami i siedmioma morzami, tylko tutaj, u nas, wystarczyło dać słowo, a umowa była rzeczą świętą. Człowiek honoru nie robił sobie z gęby cholewki. Teraz jest inaczej. Miałem przekonać się o tym organizując wyjazd do Bordeaux...
„Mówimy: Lenin – myślimy: partia, mówimy: partia – myślimy: Lenin! Co innego mówimy, co innego myślimy.” Może to poprzedni system zmienił genetykę naszej moralności? – pomyślałem, słuchając kolejnych wykrętów. A zaczynało się tak efektownie: gdzie?, do Bordeaux??! Kapitalnie, jadę! Po takich wyznaniach wykonywałem od pięciu do dziesięciu telefonów z prośbą o potwierdzenie. „Oddzwonię wieczorem”, „proszę o kontakt pojutrze”, „jeszcze nie wiem”, „na początku przyszłego tygodnia dam znać”, „chyba pojedziemy”, „na 90%”, itp., itd. Zwodzenie, a może lepszym określeniem powinno być – zawodzenie, trwało czasem kilka tygodni. Na 20 osób konkretna okazywała się jedna, dwie. A zdawało by się, że sami poważni ludzie...
Ile to razy słyszymy tę samą śpiewkę? Że tak, tak – oczywiście, nie ma sprawy, proszę bardzo, i tak dalej w nieskończoność lub do czasu przejścia do rzeczy samej. I co z tego? Porozgrzebywane roboty, nie przychodzenie na umówione spotkania, odraczane długi, niedotrzymywane obietnice, górnolotne deklaracje... Wypisz-wymaluj nieustająca kampania wyborcza. Wymachiwanie kartą kredytową bez pokrycia. Kochaj mnie – i pocałuj mnie w „de”. Bez mrugnięcia i bez wstydu.
Po co te gruszki na wierzbie? Po co te szopki? Robienie w konia, trąbę, durnia, wystrychnięcie na dudka, wpuszczanie w maliny... Skądś te powiedzonka w końcu się wzięły!? Zrozumiałe, jeśli robią to zawodowcy. Znaleźli naiwniaka. Miałeś pecha - padłeś ofiarą - liż rany. Ale takie bezinteresowne krętactwo? Czemu udajesz zainteresowanie, jeśli w ogóle cię to nie obchodzi? Dla dobrego wrażenia? No, bo co to za problem nagadać komuś głupot, na które czeka? Jeśli chce, to niech się przejmuje. Zawsze się potem jakoś wytłumaczę, wymyślę historyjkę, wymówkę. Odpowiedzialność za słowo? Może i nie wypada robić z gęby cholewy, ale teraz takie ładne buty robią!...
Na górze pokaż: najstarszy | najnowszy
strona 1 / 1 | < pierwsza | poprzednia | 1 | następna | ostatnia >
01.
dodano: 10:59, 22.10.2007
To rzeczywiście jest denerwujące. Łatwiej byłoby zrozumieć, że ktoś nam czegoś odmawia z różnych przyczyn, niż bezsensownie czekać, bo przecież skoro coś zostało obiecane, umówiliśmy się, to tak będzie... Jak długo można słuchać słów typu: "Tak, jutro już na pewno." Zastanawiam się czasami, z czego takie zachowanie właściwie wynika? Często tak jest wśród fachowców wszelkiego rodzaju, a przecież człowiek wolałby usłyszeć: "będę za 2 tygodnie" niż przez te dwa tygodnie codziennie czekać i się denerwować. Nie potrafię tego zrozumieć...
strona 1 / 1 | < pierwsza | poprzednia | 1 | następna | ostatnia >
Twórcy serwisu zastrzegają sobie prawa do usunięcia wpisów:
- niezgodnych z przepisami prawa, dobrymi obyczajami lub naruszających dobra osobiste osób trzecich;
- niezgodnych z tematyką wortalu;
- nie związanych z komentowaną treścią;
- obraźliwych dla redakcji wortalu oraz pod adresem konkretnej restauracji, jej właściciela i pracowników, a także innych
członków społeczności wortalu;
- spamu, linków do innych stron internetowych w tym również konkurencyjnych, jak również jakichkolwiek innych treści w
każdej formie, nie związanych z tematyką wortalu;
- zawierających wulgaryzmy.
Wszelkie komentarze i opinie użytkowników wortalu zamieszczone na stronie wortalu www.nawidlecu.pl
stanowią własność ich autorów i właściciel wortalu www.nawidlecu.pl nie ponosi odpowiedzialności za te komentarze i opnie,
a także nie może być z nimi utożsamiany. W związku z powyższym wszelkie roszczenia związane z zamieszczonymi komentarzami
lub opiniami mogą być kierowane wyłącznie i bezpośrednio do użytkownika wortalu, który zamieścił dany komentarz lub opinię.

Alkohole
Czytelnicy piszą
Dla ciekawych świata
Dookoła stołu
Działo się
Felietony
In vino veritas
Książka kucharska
Recenzje
Rozmowy przy stole
To ci historia!
Vademecum smakosza
W kuchni i na stole
Warto wiedzieć
nasi partnerzy:
copyright © 2004 - 2010 nawidelcu.pl.
wszystkie prawa zastrzeżone. all rights reserved.
portale internetowe | cms | pozycjonowanie
projekt i wykonanie portalu: cyberstudio