strona główna > Felietony > Zjeżone myśli > Azyl nadszarpniętych autorytetów

Azyl nadszarpniętych autorytetów

drukuj

|

A A A

|

RSS

autor: Marian Jeżewski

data publikacji: 2006-03-26

 



Zobacz także...

Czy krótkowidz potrafi znaleźć okulary bez okularów na nosie? W poszukiwaniu odpowiedzi na tak postawione pytanie, sformułujmy pytanie zastępcze: czy kelner powinien otrzymać napiwek mimo, że robi wszystko, aby go nie otrzymać? Każda praca, która w swoim założeniu ma przynosić korzyści finansowe, wiąże się z wykonaniem pewnego dobra. Dobro to nie może być zawieszone w próżni, powinno być skierowane do potrzebującego go odbiorcy. Czyli klienta. Usługa, czy towar, są tyle warte, ile klient jest skłonny za nie zapłacić.
Za to odkrycie Nobla z pewnością nie otrzymam. Przyglądając się knajpianej obsłudze, mam jednak nieraz wrażenie, że siedzi ona na beczce pełnej prochu. Zastanawiam się wtedy, czy takie zachowanie wynika z braku inteligencji, czy może z założenia, że brak takowej siedzącym przy stoliku? Bo czym tłumaczyć złą obsługę?

Rynek pracy ciężkim jest, ale są też pieniądze, które czekają na nowe miejsca zatrudnienia. Należąc do tej większości gatunku ludzkiego, która nie narzeka na nadmiar gotówki, wychodzę z projektem uszczknięcia kawałka tego tortu. Grzechem byłoby znowu zmarnować europejskie fundusze. Składam więc poniższy wniosek na ręce odpowiednich (odpowiedzialnych?) decydentów. Należy:
1. Znaleźć dobre miejsce, ze względu na dojazd i parking.
2. Wybudować lokal.
3. Wyposażyć go we wszystko, co niezbędne do normalnego funkcjonowania.
4. Poszukać nadające się do pracy osoby.
5. Zrobić uroczyste, promocyjne otwarcie.
6. Utrzymać wysoki poziom obsługi.
To wszystko. Proste, prawda? Jest tylko jedna, istotna odrębność. Coś, co będzie odróżniać nasz lokal od innych. Klientela! Pomysł polega na tym, aby klient docelowy nie był klientem w tradycyjnym tego słowa rozumieniu. Tutaj klientami będą kelnerzy! Jeśli ktoś w tym momencie pomyślał, że ma to być miejsce, gdzie poczują się oni wreszcie paniskami, dookoła których będą biegać w podskokach i stawać na głowie inni kelnerzy, to się pomylił. Inność polegał bowiem na tym, że pracownikami będą osoby „robiące za klientów”. Kelnerzy będą nadal kelnerami, czyli sobą. Będą obsługiwać pracujących tu klientów w sposób, o którym zawsze marzyli: dosyć z uśmiechaniem się, grzecznością, wyrozumiałością i jakimkolwiek staraniem się. Za to będą mogli:
- ignorować dowolnego klienta dowoli!
- poganiać go przy przyjmowaniu zamówienia!
- mówić co się myśli!
- przynieść coś innego, niż było zamówione!
- poszaleć przy podawaniu, np. układać sztućce byle jak, rozlać zupę na kolana itp.!
- na wszelkie pytania odpowiadać „nie wiem”!
- głośno krytykować zachowanie klientów!
- śmiać się, bekać i upuszczać naczynia!
- kazać klientom posprzątać po sobie!
- robić wszelkie inne zabronione etyką kelnerską rzeczy!
Na tym jeszcze nie koniec. Gwarantujemy, że klienci zawsze będą płacić wysokie napiwki, wylewnie dziękować i zapewniać, że tak wyśmienitej obsługi jeszcze w życiu nie spotkali, itd. w tym tonie!...

Niestety, nieudacznicy zdarzają się w każdej profesji. W związku z tym jest zapotrzebowanie na analogiczne przychodnie dla lekarzy, szkoły dla nauczycieli (byłaby praca dla nieletnich), urzędy dla urzędników, banki dla bankowców, czy sklepy dla ekspedientów. Może jeszcze jakieś małe państewko dla polityków! W każdym takim miejscu osoby o nadszarpniętej reputacji miałyby okazję leczyć stres i kompleksy. Mogłyby na luzie i bez konsekwencji wykonywać (psuć) wszelkie niuanse swoich zawodów. Powstałaby cała sieć schronisk-azyli. Mam nadzieję, zainteresowani zostawaliby już tam na stałe. Jednocześnie zwalnialiby miejsca pracy tym, którzy potrafią pracować z ludźmi i ich rozumieć, i nie traktują tego, jako kary za grzechy czy dopustu bożego. No dobrze, proszę się już obudzić!...

Na górze pokaż: najstarszy | najnowszy

strona 1 / 1 | < pierwsza | poprzednia | 1 | następna | ostatnia >

01.

~Rysio zgłoś naruszenie zasad

dodano: 20:23, 03.04.2006


Problem jest bardziej złożony niż nam się wydaje. Kiedyś istniały dobre szkoły przygotowujące do zawodu. Teraz ze świecą szukać szkoły wogóle kształcącej w zawodzie kelnera, dlatego mamy doczynienia z mieszanką przeróżnych zawodów wyuczonych lecz nie prawdziwych kelnerów. Na to się nakłada ogólne zdziczenie obyczajów i brak dobrego wychowania, no i mamy obraz tego z czym mamy doczynienia na codzień we wszelkiej maści zakładach gastronomicznych. Żeby oddać trochę sprawiedliwości, to wspomnę tu też nienajlepiej wychowanych co poniektórych klientów i mamy już wszystko. Niestety muszę tu jeszcze wspomnieć tzw. nowobogackich, którym się wydaje, że mając kasę mogą otworzyć dowolny "biznes" nie znając się na rzeczy. I to już chyba komplet, który się składa na aktualną sytuację. Życzymy państwu smacznego i by kelnerzy nie pluli Państwu do zupy :-))

02.

~Maryla zgłoś naruszenie zasad

dodano: 00:17, 28.03.2006


Świetny styl-bardzo mi bliski. Temat bardzo godny uwagi, powiem więcej obowiązkowo
i koniecznie godny uwagi...może w końcu w tym kraju ktoś się obudzi . . .Świetny felieton...gratuluję Marianie

03.

~Max zgłoś naruszenie zasad

dodano: 14:02, 26.03.2006


Wydawałoby się, że z końcem szarej rzeczywistości PRLowskiej, skończą się problemy z nie życzliwością i nie kompetencją, która spotyka nas co rusz np. w urzędach czy restauracjach. Ale niestety. Wciąż są zawody, które w swoich miejscach pracy najważniejsi!! Niezadowolony człowiek nie ma szans w starciu z zdenerwowanym urzędnikiem czy kelnerem. Jeśli klient czy petent im się nie spodoba, mogą wyrzucić go za drzwi, a w restauracji w najlepszym wypadku klienta może spotkać przykra niespodzianka na talerzu.
I co najlepsze nic im za to nie grozi! a jeszcze dostają za to pieniądze! Brawo za super felieton!

04.

~Ala zgłoś naruszenie zasad

dodano: 11:18, 26.03.2006


To mogloby byc ciekawe. Chcialabym zobaczyc zwłaszcza państwo dla polityków.

strona 1 / 1 | < pierwsza | poprzednia | 1 | następna | ostatnia >

 

Twórcy serwisu zastrzegają sobie prawa do usunięcia wpisów:
- niezgodnych z przepisami prawa, dobrymi obyczajami lub naruszających dobra osobiste osób trzecich;
- niezgodnych z tematyką wortalu;
- nie związanych z komentowaną treścią;
- obraźliwych dla redakcji wortalu oraz pod adresem konkretnej restauracji, jej właściciela i pracowników, a także innych członków społeczności wortalu;
- spamu, linków do innych stron internetowych w tym również konkurencyjnych, jak również jakichkolwiek innych treści w każdej formie, nie związanych z tematyką wortalu;
- zawierających wulgaryzmy.

Wszelkie komentarze i opinie użytkowników wortalu zamieszczone na stronie wortalu www.nawidlecu.pl stanowią własność ich autorów i właściciel wortalu www.nawidlecu.pl nie ponosi odpowiedzialności za te komentarze i opnie, a także nie może być z nimi utożsamiany. W związku z powyższym wszelkie roszczenia związane z zamieszczonymi komentarzami lub opiniami mogą być kierowane wyłącznie i bezpośrednio do użytkownika wortalu, który zamieścił dany komentarz lub opinię.

 

nasi partnerzy:


copyright © 2004 - 2010 nawidelcu.pl. wszystkie prawa zastrzeżone. all rights reserved.
portale internetowe | cms | pozycjonowanie
projekt i wykonanie portalu: cyberstudio