strona główna > Felietony > Notatki na obrusie > Wolność i sprawiedliwość
autor: Jarosław Gibas
data publikacji: 2008-01-25
data aktualizacji: 2008-01-26
Zobacz także...
Gazety podały, że niebawem do knajp ruszy zastęp tajnych agentów celem sprawdzenia, czy przestrzega się tam zakazu palenia. No i rozgorzała w sieci dyskusja o wolności. Bo z jednej strony wolnośc polega na tym, że mogę zapalić papierosa i sam się nim na śmierć ukatrupić. Wolność jednak to również niechęć do oddychania zafajczonym dymem powietrzem. I jak tu pogodzić te dwie przecież słuszne wolności?
Z jednej strony palacze powinni mieć prawo do swego, z drugiej strony anty palacze do swego. Rzecz wydaje się nie do pogodzenia, gdyby nie pewien mały szczegół. Otóż wolność dla antypalaczy nie naraża nikogo na przykrość. W przypadku wolności dla palaczy jest dokładnie odwrotnie. Bo nie palenie nie pociąga za sobą skutków dla reszty uczestników tego procederu - jeśli siedzi przy mnie w knajpie ktoś kto nie pali ,to przecież nie ma żadnego znaczenia. Nie pali, więc nie śmierdzi. Jeśli zaś usiądzie przy mnie palacz, to jego wolność nabiera znaczenia zasadniczego. Wiąże się ona bowiem z koniecznością wdychania tytoniowego dymu, a to - jak wiedzą niepalacze i konwertyci, którym udało się rzucić palanie - do przyjemnych nie należy. I tu jest problem. Z czym? Ano z wolnością właśnie.
Ostatnio w pewnym warsztacie samochodowym czekałem posłusznie aż mi naprawią przedziurawioną oponę. I stoję sobie grzecznie, a tu nagle przychodzi inny klient, ostro gestykuluje, zagląda gdzie popadnie i... oczywiście trzyma w łapie tlącego się papierocha. A że warsztat mały, to od razu zaczęło mnie szczypać w oczy. Skoro on uznał, że wolno mu narażać warsztatową publiczność na szczypanie w oczach, to ja uznałem, że wolno mi niezadowolenie z tego faktu wyrażać głośno. No i oczywiście najpierw nie skumał, a jak już skumał to zrobił taką minę jakbym go obdarł ze skóry, doniósł na niego do IPN-u i nie oddał pożyczonych pieniędzy. Bo w jego pojęciu wolności moje niezadowolenie... ograniczyło mu wolność. A przecież ma prawo itd... itp...
Pamiętacie scenkę z „Dnia świra", w której Adaś Miałczyński idzie narobić pod balkon właścicielce srającego na trawniku psa? Są różne rodzaje wolności i różne ich manifestacje. Ale sprawiedliwości nie ma. Bo gdyby kolo z warsztatu wtargnął do mojego domu z papierosem, to ja co najwyżej mogę mu zwrócić uwagę. Gdybym zaś ja wtargnął do jego domu rozpylając w powietrzu gaz musztardowy to z więzienia bym nie wyszedł. A przecież i to trucizna i to! I ta zabija i ta! I co z tego że jedna wolniej, druga szybciej. Sprawiedliwość jest przecież ślepa, prawda?
Na górze pokaż: najstarszy | najnowszy
strona 1 / 1 | < pierwsza | poprzednia | 1 | następna | ostatnia >
01.
mikele (napisanych komentarzy: 14) 
dodano: 11:51, 28.01.2008
tak się składa, że od czasu do czasu rzucam palenie na kilka miesięcy i zmienia się wtedy mój punkt widzenia na ten temat. Jednakże aby wilk był syty i owca cała, powinny być knajpy dla palaczy i knajpy dla niepalących. W końcu jeśli nie będę mógł zapalić w lokalu papierosa przy piwku czy gorzałce to do niego nie pójdę - po co się męczyć. Ja na tym nie stracę, bo piwkiem czy gorzałką ze znajomymi przy odpowiedniej muzyce mogę się raczyć w domu.
02.
nerwin (napisanych komentarzy: 26) 
dodano: 18:27, 27.01.2008
Osobiście jestem przeciwko regulacji tego problemu ustawowo.Liczę że czasy kiedy państwo wszystko regulowało wkońcu miną.Od tego jest wolny rynek który powoli zaczyna w tym kraju istnieć.Jeśli są tacy którzy chcą chodzić do lokalu z całkowitym zakazem palenia to i znajdą się tacy co im ten lokal otworzą.
strona 1 / 1 | < pierwsza | poprzednia | 1 | następna | ostatnia >
Twórcy serwisu zastrzegają sobie prawa do usunięcia wpisów:
- niezgodnych z przepisami prawa, dobrymi obyczajami lub naruszających dobra osobiste osób trzecich;
- niezgodnych z tematyką wortalu;
- nie związanych z komentowaną treścią;
- obraźliwych dla redakcji wortalu oraz pod adresem konkretnej restauracji, jej właściciela i pracowników, a także innych
członków społeczności wortalu;
- spamu, linków do innych stron internetowych w tym również konkurencyjnych, jak również jakichkolwiek innych treści w
każdej formie, nie związanych z tematyką wortalu;
- zawierających wulgaryzmy.
Wszelkie komentarze i opinie użytkowników wortalu zamieszczone na stronie wortalu www.nawidlecu.pl
stanowią własność ich autorów i właściciel wortalu www.nawidlecu.pl nie ponosi odpowiedzialności za te komentarze i opnie,
a także nie może być z nimi utożsamiany. W związku z powyższym wszelkie roszczenia związane z zamieszczonymi komentarzami
lub opiniami mogą być kierowane wyłącznie i bezpośrednio do użytkownika wortalu, który zamieścił dany komentarz lub opinię.

Alkohole
Czytelnicy piszą
Dla ciekawych świata
Dookoła stołu
Działo się
Felietony
In vino veritas
Książka kucharska
Recenzje
Rozmowy przy stole
To ci historia!
Vademecum smakosza
W kuchni i na stole
Warto wiedzieć
copyright © 2004 - 2007 nawidelcu.pl.
wszystkie prawa zastrzeżone. all rights reserved.
portale internetowe | cms | pozycjonowanie
projekt i wykonanie portalu: cyberstudio