strona główna > Felietony > Notatki na obrusie > Tradycja
autor: Jarosław Gibas
data publikacji: 2005-12-18
data aktualizacji: 2005-12-20
Zobacz także...
Idą Święta a wraz z nimi nowe obyczaje – okazuje się bowiem, że znaczna ilość naszych pubów otwiera swoje podwoje po wigilijnej kolacji. Znaczy się, że młodzież nasza najukochańsza, jak już sobie poogląda rodziców, połamie opłatek i spod choinki co nieco wyciągnie, to gna do knajpy na piwo! Święta są przecież od cieszenia, więc cóż stoi na przeszkodzie, żeby się nimi cieszyć w ulubionym, zazwyczaj doborowym, towarzystwie? Ale już słyszę te głosy oburzenia – jak to, po wigilijnej kolacji na piwo? A gdzie tradycja, gdzie rodzina i te…no jak im tam… wartości? Taką mamy niestety (albo i stety) tradycję, jaką sobie sami stworzymy.
W myśl pięknej zasady z „Misia” Bareji: tradycja, czy świecka czy też nie, ma prawo się urodzić. Z drugiej strony, jak tu się amatorom wigilijnego pubu dziwić? Wystarczy przejrzeć program telewizyjny, w którym od lat na święta urządza się ten sam cyrk wmawiając nam, że film, który wszyscy znają na pamięć i który wyświetlany był już we wszystkich możliwych telewizjach jest superhitem. I to też jest już tradycja – jakkolwiek by się na to nie patrzeć. Gdyby się tak dobrze rozejrzeć dookoła, to tych nowych tradycji jest tyle, że trudno je zliczyć. Na przykład mamy w Katowicach piękną choinkę, która stoi w dobrze widocznym miejscu, by zabieganym zakupowiczom o Świętach przypomnieć. I jest tradycją, że już na drugi dzień choinka ta świeci się dopiero od ok. dwóch metrów w górę. Dzieje się tak dlatego, że szanujemy tradycję i wykręcamy z tej choinki żarówki do wysokości, do której da się sięgnąć. Aż dziw bierze, że żaden żarówkowy amator nie wpadł na to, żeby przynieść w nocy drabinę - wtedy można by było co najmniej o metr wyżej ogołocić to miejskie świąteczne drzewko.
No właśnie – szybko dopowiedzą ci, co w pierwszej części opowieści oburzali się na otwarte puby w wigilijną noc. Wszystko przez tę młodzież, co nawalona zamiast z pasterki, wraca z pubu. Tak jest nawalona, że nie przytomna: wykręca żarówki, żeby sobie na drodze do domu poświecić. Kompletnie zdurniała oczywiście, bo żarówki wykręca, a prąd zostawia! Ciężkie czasy … Szkoda gadać… Nie dość, że z tymi pubami kłopot, to jeszcze teraz wyszło na jaw, jak nas robią w konia w hipermarketach. Zwolnieni pracownicy przyznali w prasie, że w ich sklepie przed świętami najpierw się astronomicznie podnosi ceny określonych, chodliwych towarów, a potem następnego dnia obniża. Wprawdzie cena świąteczna jest wyższa od normalnej, ale to nieważne. Ważne, że jest świąteczna promocja!
I jeszcze jedna, świateczna tradycja. W wielu restauracjach z okazji Świąt zmienia się menu. W większości przypadków zmiana jest kosmetyczna i polega jedynie na zastąpieniu nazwy w menu: z „barszczu czysty”, robi się „barszcz wigilijny” i już jest fajnie. Wystarczy tylko puścić jeszcze jakąś kolędę, przystroić drzewko i już się klientowi gęba uśmiecha od ucha do ucha. A że barszczyk wigilijny od zwykłego nieco droższy? No, w końcu Święta są, więc klient też jakoś musi zrozumieć, że bombek na choinkę nikt za darmo nie rozdaje.
A największy ubaw mają lekarze pogotowia widząc, jak głodujący naród do stołu świątecznego się dorwał i jakie tego mogą być przerażające skutki. I tylko złośliwcy w stylu Adasia Miałczyńskiego słysząc w radiu kolejne komunikaty o brakujących miejscach w izbach przyjęć dla chorych z przejedzenia, zwijają się ze śmiechu.
I tak się kręci, ten samonapędzający biznes, ciesząc producentów barszczu, żarówek i właścicieli pubów. Można więc śmiało sparafrazować słynne zdanie z czasów Józefa Szwejka: Gdyby nie było Świąt, to należało by je stworzyć.
Na górze pokaż: najstarszy | najnowszy
strona 1 / 1 | < pierwsza | poprzednia | 1 | następna | ostatnia >
01.
02.
03.
04.
05.
strona 1 / 1 | < pierwsza | poprzednia | 1 | następna | ostatnia >
Twórcy serwisu zastrzegają sobie prawa do usunięcia wpisów:
- niezgodnych z przepisami prawa, dobrymi obyczajami lub naruszających dobra osobiste osób trzecich;
- niezgodnych z tematyką wortalu;
- nie związanych z komentowaną treścią;
- obraźliwych dla redakcji wortalu oraz pod adresem konkretnej restauracji, jej właściciela i pracowników, a także innych
członków społeczności wortalu;
- spamu, linków do innych stron internetowych w tym również konkurencyjnych, jak również jakichkolwiek innych treści w
każdej formie, nie związanych z tematyką wortalu;
- zawierających wulgaryzmy.
Wszelkie komentarze i opinie użytkowników wortalu zamieszczone na stronie wortalu www.nawidlecu.pl
stanowią własność ich autorów i właściciel wortalu www.nawidlecu.pl nie ponosi odpowiedzialności za te komentarze i opnie,
a także nie może być z nimi utożsamiany. W związku z powyższym wszelkie roszczenia związane z zamieszczonymi komentarzami
lub opiniami mogą być kierowane wyłącznie i bezpośrednio do użytkownika wortalu, który zamieścił dany komentarz lub opinię.

Alkohole
Czytelnicy piszą
Dla ciekawych świata
Dookoła stołu
Działo się
Felietony
In vino veritas
Książka kucharska
Recenzje
Rozmowy przy stole
To ci historia!
Vademecum smakosza
W kuchni i na stole
Warto wiedzieć
nasi partnerzy:
copyright © 2004 - 2010 nawidelcu.pl.
wszystkie prawa zastrzeżone. all rights reserved.
portale internetowe | cms | pozycjonowanie
projekt i wykonanie portalu: cyberstudio