Kulisy kuchni

drukuj

|

A A A

|

RSS

autor: Jarosław Gibas

data publikacji: 2005-08-21

data aktualizacji: 2005-12-18

 



Zobacz także...

Jakaś miła pani napisała w jednym z widelcowych komentarzy: „Wiele z opisywanych przez Pana restauracji znam i niejednokrotnie przeraża mnie Pański zachwyt - ale cóż, nie może Pan znać kulis przygotowania posiłków...”. Mnie niestety przeraża to, co pani była łaskawa napisać. Bo cóż to tak naprawdę znaczy? Otóż ni mniej ni więcej tylko tyle, że obserwując restaurację od strony przygotowania posiłków na samą myśl o ich konsumpcji zaczyna się robić niedobrze. Wiem, że tak jest, ale też nie godzę się na taką smutną rzeczywistość. Być może bujam w obłokach, ale wciąż i nieubłaganie chcę się restauracjami zachwycać!
Daruję sobie tym razem lekko już w tych felietonach wyświechtane kulinarne podróżowanie, grę wyobraźni i co tam sobie jeszcze po drodze opisywania knajp wymyśliłem. Zadajmy sobie tylko jedno, ale może najbardziej istotne pytanie: czym jest i do czego służy restauracja?

Podobnie jak w filozofii Zen odpowiedź na tak postawione pytanie przyjdzie dopiero wtedy, kiedy zrozumiemy czym restauracja nie jest. Otóż drodzy Państwo nie jest jadłodajnią! Nie jest stołówką, w której nakłada się chochlą porcje ziemniaków na cztery trzymane w kelnerskich rekach talerze! Nie jest barem, gdzie pani Zosia do pani Krysi nawija o kremie na grzybicę stóp, kiedy kolejka po kartonik na karminadla nerwowo przytupuje nogami. Nie jest też to miejsce dla obsmarkanego studenta, który dorabiając sobie do czesnego udaje kelnera. Nie jest to miejsce dla flejtucha kucharza, któremu pet z gęby wypadnie wprost do bigosu, co temu staropolskiemu daniu z pewnością nie nada niepowtarzalnego smaku. Nie jest to też miejsce dla złośliwego knypka, któremu się wydaje, że posiadanie restauracji upoważnia go do plucia klientowi do barszczu, puszczania na cały regulator jakiejś disco polowej szmiry tylko dlatego, że mu się do tego dobrze nóżką przytupuje. Wszyscy ci bowiem, którzy posiadają, czy pracują w wiejskich stołówkach pod szyldem restauracji i którzy przykładają rękę do tego chamstwa, sami sobie kopią grób. Dlaczego? To proste, bo człowiek człowiekowi zawsze powie, gdzie się czymś zatruł, gdzie został chamsko potraktowany i jakiego lokalu należy unikać. Takie miejsca w Katowicach łatwo zlokalizować – chociażby po tym, że ani na widelcu, ani w Gazecie Wyborczej za tzw. „moich czasów” nigdy nie pojawiła się o nich żadna recenzja. Poza tym doskonale Państwo wiecie, jakie lokale omijać z daleka.

I jeszcze jedno, droga pani zdziwiona moim zachwytem. Pisze pani, że pracowała w restauracjach kilku i zna kulisy ich kuchni. A zatem widziała pani co się tam wyrabia, a przypuszczam, że coś bardzo złego, skoro zechciała nam pani o tym napisać. Zadam zatem bezczelne pytanie: dlaczego widząc np. brak higieny w przygotowaniu posiłków pani nie zaprotestowała? Dlaczego nie poszła pani do Sanepidu, albo do jakiejkolwiek gazety? Teraz ja jestem zadziwiony… Smutnie zadziwiony. Kiedy napisałem o tym, jak barman w jednej restauracji wytarł kufel z piwa papierem toaletowym jej właściciel rzucił się na mnie wściekły. I co? I życie samo zweryfikowało jego przygotowanie do prowadzenia restauracji, bo w dwa miesiące później lokalu już nie było na rynku. Gdyby ludzie zareagowali wtedy, kiedy jest na to czas, dzisiaj nie mielibyśmy problemu i nie musielibyśmy się zastanawiać, czym nie powinna być restauracja. A tak… eh szkoda gadać.

Wortal nawidelcu.pl nie jest zależny od dobrego humoru jakiejkolwiek restauracji. Stara się polecać lokale, które na to zasłużyły i skrzętnie omija te, na których opis szkoda strzępić słów. Dlatego też, pod każdym lokalem w naszej bazie możecie się państwo wypowiedzieć. Bo dopiero te wypowiedzi są najlepszym przewodnikiem. Łatwo zauważyć, że dzięki temu powstała również lista lokali złych, niepolecanych. I właśnie o to chodzi: głosy Internautów są zawsze najbardziej wiarygodne, bo komentarze napisane przez samych właścicieli czuć oszustwem na dwa kilometry.

Na górze pokaż: najstarszy | najnowszy

strona 1 / 1 | < pierwsza | poprzednia | 1 | następna | ostatnia >

01.

~to ja zgłoś naruszenie zasad

dodano: 14:37, 05.09.2006


znam taka knajpe w Paryżu,gdzie robilem,syf totalny

02.

~ela zgłoś naruszenie zasad

dodano: 08:31, 29.08.2005


To proszę nie zatrzymywać tych informacji tylko dla siebie! niech pani ujawni na forum swoją jak sądzę wielką wiedzę na temat branży restauracyjnej na Śląsku!

03.

~Anna Litresse zgłoś naruszenie zasad

dodano: 22:18, 26.08.2005


Pani Joanno. To nie do końca tak... Moja rola polega na wskazywaniu właściwego kierunku, nie mogę niczego "naskazać". Taka moja praca i za to mi płacą. Jeżeli zaś chodzi o " zgłaszanie" niedociągnęć np. do Sanepidu... zrobiłam to raz jeden, bo to, co zobaczyłam na zapleczy jednej z dużych restauracji katowickich ( obleganej przez klientów) przyprawiło mnie o mdłosci... Nie ma tam( do dnia dzisiejszego) nawet zwykłego mydła dla pracowników kuchni, (nie wspomnę o dezynfekcji) Wie Pani jaki był efekt? Przy nastęnej mojej wizycie, kiedy zapytałam właściciela, w jaki sposób ta kuchnia została odebrana przez Sanepid usłyszałam "pani z Sanepidu nie było u mnie - to ja byłem u niej podpisać protokół" tak się to robi, pani Joanno... Moja przewaga jest smutna, ale jakże wartościowa - ja wiem, gdzie na pewno nie powinnam nic jeść.

04.

~Aspazja zgłoś naruszenie zasad

dodano: 21:51, 25.08.2005


Panie Jarku (myślę, że mogę tak napisać - nieco, przyznaję, poufale...)! Ponownie swoją przemogłam nieśmiałość i zabieram głos na forum. Chciałabym tylko dwa słowa skreślić, które niech będą takim... komentarzem, czy ja wiem? Otóż wchodzę ja kiedyś do, niech będzie, że restauracji. A tam tak: nie ogryzione kości, nie dopite wino, resztek jedzenia szuka pies pod stołem, na dębowym blacie obrana cytryna i suche pestki czereśni dookoła. Ludzie o zatłuszczonych wargach sięgają po resztki tortu, na którym ktoś kiedyś dumnie wypisał imię chyba żony Winnetou (tu zastrzegam się, bo nie jestem pewna). A w kuchni, na tak zwanym (zupełnie błędnie) zapleczu - ech! toż to łosos królewski wędzi sie niby Europa wbity na złoty hak. Zaś co do fachowców, to kucharz francuski z szefem kuchni niemieckiej żrą się: z ryby tak smakowitej, co przyrządzić i jak. Potem zaczęli wymyślać przepisy, coraz to dla siebie przede wszystkim godniejsze, i gdy skonstatowali, że nie sposób ryby nie przeciąć na pół, wtedy zaczęła się kulinarna eksplozja, o której pisac można pieśni, powieści i trzynasto-zgłoskowcem sztuki układać.
Wszystko to działo sie pewnej nocy w podpetersburskiej karczmie na rozdrożu (takim, o których śpiewają bluesmani), do którego zjechali się wtajemniczeni. Zjechali sie po raz siódmy. Pozdrawiam i nie ukrywam, że tęsknię do czasów i chwil, gdy nie sanepid, a rozważania co do wytrzymałości krynolin markizy, albo istoty Boga mężczyzn zajmowały. Pozdrawiam!

05.

~Do pani Anny zgłoś naruszenie zasad

dodano: 13:29, 25.08.2005


Droga Pani, rozumiem, że pracuje Pani w instytucji wdrażającej "system organizacji działania w lokalach, które mają do czynienia z żywnością, służący zapewnieniu bezpieczeństwa zdrowotnego tej żywności" - jak tlumaczy się opisowo skrót HACCP. Więc ma Pani możliwość interweniowania, a w najgorszym wypadku - zgłoszenia nieprawidłowości do odpowiednich urzędów, które moga taką restaurację po prostu zamknąć. Bo po co lokal, który truje ludzi? Poza tym - idąc za przykładem niektórych kontrolerów w innych krajach - czy nie warto pomyśleć o prostej i taniej metodzie oznaczania zlych lokali -np. naklejką na drzwiach "tutaj nie jedz". Zdjęcie naklejki możliwe jest dopiero po przeprowadzeniu zmian i poprawy jaości usług. Inaczej grożą wysokie kary. W ten sposób nikt nie będzie nabijał kieszeni nieuczciwym restauratorm, a i zdrowie zaoszczędzi. Róbmy coś, a nie tylko narzekajmy, bo słabo się od tego robi. Joanna

06.

~Max zgłoś naruszenie zasad

dodano: 10:21, 25.08.2005


Jestem wielce szczęśliwy, że są ludzie, którym los mojego niezwykle wrażliwego żołądka, nie jest obojętny. Wyrazy szacunku.

07.

~Anna Litresse zgłoś naruszenie zasad

dodano: 23:13, 24.08.2005


Czyżby zabolało? A może żołądek wykonał jakiś dziwny, nieoczekiwany manewr? Cóż i tak bywa. Bez względu na bodziec, dziękuję za odpowiedź - oczywiście jak na dziennikarza przystało, kwiecistą i wylewną:). Drogi panie, nie pracuję w, ale dla restauracji. Walczę jak Don Kichot z wiatrakami z bezmyślnością (i głupotą niejednokrotnie) restauratorów. Niejednokrotnie jak małym dzieciom trzeba tłumaczyć, że to w rękach ich kucharzy setki ludzi pokłada swoje zdrowie i samopoczucie... Dla wielu HACCP kojarzy się z " ha! cap za moją kieszeń" I to tacy właśnie nas karmią.. za nasze pieniądze:)Pozdrawiam .

08.

~Aspazja zgłoś naruszenie zasad

dodano: 15:59, 23.08.2005


W pierwszych słowach mego komentarza, chciałabym gorąco podziękować Panu za ten felieton. Zaliczam się do tych, co to niejeden już zlizywali talerz, dlatego gorąco popieram Pana orędzie i tkwiące w nim przesłanie. Co prawda z mistrzów Zen znam tylko niejakiego Zenona, ale skoro więcej o nich nie wiem, niż wiem, to biorąc pod uwagę to, czego nie wiem - wiem o nich całkiem sporo (ot lubię czasem zawinąć czymś na kształt sylogizmu).
Bo w kuchni powinno być jak w teatrze: osobne kołki na ciuchy i osobne na peruki i wszystko opisane, żeby było wiadomo gdzie i po co sięgnąć. A więc dziękuję Panu, Panie Jarku, bo po prostu ma Pan rację!!

09.

~Adam zgłoś naruszenie zasad

dodano: 10:30, 23.08.2005


A ja się z panem pozwolę nie zgodzić! Znam wielu świetnych restauratorów i wcale nie kończyli szkół gastronomicznych. Albo ktoś ma pasję tworzenia restauracji albo nie, i może być po szkołach gastronomicznych a będzie zwykłym tylko rzemieślnikiem!

10.

~Tom zgłoś naruszenie zasad

dodano: 14:01, 22.08.2005


Kelner - piękny niedoceniany i odchodzący zawód! A podobno w wspólczesnych czasach stawia się na profesjonalizm! Moim skromnym zdaniem niech mechanik naprawia auta a nie zabiera się za prowadzenie "restauracj" student ekonomi niech dorabia w firmach i myśli nad analizami ekonomicznymi a nie udaje kelnera! nie wspomnę o kelnerkach! często spotykam się z czymś na co nie umiem patrzeć obsługiwany jestem przez kobietę w rozpuszczonych włosach i z brzuchem na wierzchu to wbrew jakimkolwiek normom estetycznym! Jak będę chciał pójść popatrzeć na piękno kobiecego ciała to pójdę po prostu do ....!

11.

~Młody kelner zgłoś naruszenie zasad

dodano: 13:34, 22.08.2005


Brawo nareszcie ktoś głośno i wyraźnie wytłumaczył niby restauratorom co to jest tak naprawdę prowadzenie restauracji!! Nie tylko śląsk na to cierpi ale i cała Polska ma lokale, które tak naprawdę nie powinny używać szyldu restauracjii! Te słowa powinien przeczytać każdy, kto chce mieć w przyszłości restaurację, pub... p.s. Czy w Polsce gdzie na wszystko są paragrafy i instytucje nie powinien być urząd, który weryfikuje i zezwala potencjalnym przyszłym restauratorom używania szyldu restauracji.

strona 1 / 1 | < pierwsza | poprzednia | 1 | następna | ostatnia >

 

Twórcy serwisu zastrzegają sobie prawa do usunięcia wpisów:
- niezgodnych z przepisami prawa, dobrymi obyczajami lub naruszających dobra osobiste osób trzecich;
- niezgodnych z tematyką wortalu;
- nie związanych z komentowaną treścią;
- obraźliwych dla redakcji wortalu oraz pod adresem konkretnej restauracji, jej właściciela i pracowników, a także innych członków społeczności wortalu;
- spamu, linków do innych stron internetowych w tym również konkurencyjnych, jak również jakichkolwiek innych treści w każdej formie, nie związanych z tematyką wortalu;
- zawierających wulgaryzmy.

Wszelkie komentarze i opinie użytkowników wortalu zamieszczone na stronie wortalu www.nawidlecu.pl stanowią własność ich autorów i właściciel wortalu www.nawidlecu.pl nie ponosi odpowiedzialności za te komentarze i opnie, a także nie może być z nimi utożsamiany. W związku z powyższym wszelkie roszczenia związane z zamieszczonymi komentarzami lub opiniami mogą być kierowane wyłącznie i bezpośrednio do użytkownika wortalu, który zamieścił dany komentarz lub opinię.

 



katalog lokali

W Starym Piecu

Restauracja. Tradycyjna kuchnia polska. Biesiady Bieszczadzkie.

czytaj dalej


nasi partnerzy:


copyright © 2004 - 2010 nawidelcu.pl. wszystkie prawa zastrzeżone. all rights reserved.
portale internetowe | cms | pozycjonowanie
projekt i wykonanie portalu: cyberstudio