strona główna > Działo się > Relacje z imprez > Party w Pro-Tenie
autor: Marian Jeżewski
data publikacji: 2005-10-05
data aktualizacji: 2006-09-27
Zobacz także...
Jeśli zauważamy, że wejście po schodach na drugie piętro powoduje u nas zadyszkę i mroczki przed oczami, że oprócz lat przybywa nam niechcianych kilogramów, a jedyny ruch wykonujemy na bujanym fotelu, to znak, że trzeba coś z tym niechybnie uczynić. Pierwszym krokiem w tym kierunku może być wybranie się do pubu. Ale wymyślił! – powiedzą Państwo. Tak, ale nie do końca. Pub o którym myślę znajduje się na kortach tenisowych. I to już jest coś.
Odwiedziłem klub tenisowy Pro-Ten w Janowie z okazji turnieju Silesia City Center Cup. To jedna z pierwszych imprez zapowiadających otwarcie wielkiego centrum handlowo-rekreacyjnego w Katowicach, które ruszy już 11 listopada. W Silesia City Center, jak dowiedziałem się, będzie wiele ciekawych lokali, które koniecznie „widelec” i jego Czytelnicy powinni odwiedzić, a które będziemy opisywali i oceniali.
Wracając jednak do Pro-Tenu, znajduje się tu klubowy pub, miejsce spotkań towarzyskich, sportowych imprez, degustacji, czy okolicznościowych przyjęć z dala od zakorkowanego centrum Katowic. Oprócz pubu są tu oczywiście korty: ziemne i przykryte, profesjonalni trenerzy, szkółka dla dzieci, gabinet masażu, fitness.
Nic dziwnego, że właśnie to miejsce wybrano na turniej i party. Trzeba przyznać, że klub zadbał o fachową obsługę za barem. Spotykam tutaj obsypanego tytułami Arkadiusza Trześniowskiego, który może pochwalić się zajęciem w tym roku siódmego miejsca w Grand Marnie Trophy w Monaco – oficjalnych mistrzostwach Europy barmanów. Drinki, jakie potrafi wyczarować to marzenie. Aby dostać się na ten konkurs musiał pokonać 40 barmanów z całego kraju – wymyślić drinka, który został wysłany do akceptacji w Monaco. Ten drink, to Grandy’s Time, autor zdradził nam jego skład: Grand Marine (likier, maceracja koniaku na pomarańczach) + Galliano (likier ziołowo - korzenny, aromatyzowany anyżem i wanilią) + likier brzoskwiniowy + sok pomarańczowy (Arek poleca z pomarańczy brazylijskiej z cząsteczkami) + Grenadina (syrop z owoców granatu), całość udekorować świeżymi owocami i już mamy „niebo w gębie”. W mistrzostwach Europy startowało 26 barmanów. Mistrzostwa, jak twierdzi nasz mistrz, to także okazja do podzielenia się swoimi poglądami, kreowanie nowych trendów w łączeniu smaków, możliwość doszkolenia się i zdobycia informacji, co preferowane jest w innych krajach. Kategoria, w której Arek startuje, to tzw. Long Drink. Dla zainteresowanych dodam, że wykonywanie różnych akrobacji i sztuczek barmańskich to Free Line.
A co jada się na takich imprezach? Tradycyjnie – potrawy z grilla: kiełbaski, krupnioki, karczki, szaszłyki. Jest też duży wybór sałatek i trzy browary do wyboru na lepsze trawienie: Żywiec, Heineken i mniej znany na Śląsku browar z Norymbergii – Tucher, raczący piwem pszenicznym: piwo jasne, ciemne i ciemne strong. Spróbowałem i mam nadzieję, że zagości u nas na stałe. Póki co, na Tuchera trzeba wybrać się najbliżej do Krakowa.
Organizatorzy zadbali nie tylko o podniebienia swoich gości. Pierwszego dnia odbywał się turniej deblowy i turniej zaproszonych gwiazd. Rozglądam się za znanymi osobistościami i kogo spotykam? Proszę bardzo, jest Urszula Dudziak, Ryszard Szurkowski, Dorota Stalińska, Andrzej Supron...
Wśród piknikowej scenerii górowała scena, która zwiastowała koncert. Gwiazdą wieczoru był Gang Olsena. Seria filmów z duńskimi gangsterami-fajtłapami, kojarzy mi się z odcinkiem, w którym precyzyjnie zaplanowany skok na bank wymagał podkopu pod budynkiem filharmonii. U góry odbywał się koncert, a pod ziemią, z tą samą partyturą, w rytm kotłów, talerzy i fortissimo orkiestry, Egon Olsen dyrygował uderzeniami młotów i wiertarek, a przerywając w momentach pauz – wykazywał się kunsztem godnym Karajana. Nasi „gangsterzy” z Rudy Śląskiej pokazali, że jeśli chodzi o bluesa, to nie trzeba im podpowiadać, jak to się robi.
Impreza miała dalszy ciąg dnia następnego. Słońce było wówczas łaskawsze, umilało śledzenie zmagań i dokończenie rozgrywek. Wieczorem zabrzmiał jazz w wykonaniu JJ Jarosik&Company. Muzyka tego zespołu wymaga bardziej wyrobionego ucha. Więcej zyskuje z pewnością w klubie. Charakter koncertu zmienił się, gdy pojawili się Anrzej Papa-Gonzo z Gangu, Ewa Szwajlik i ... na ukoronowanie obu dni – Urszula Dudziak. Wystąpiła chętnie, prezentując nieprzeciętne możliwości improwizacyjne i głos, który nie zna granic. Roziskrzyła scenę na zakończenie imprezy jak finał fajerwerków.
Nasza mistrzyni wokalistyki otrzymała tego wieczoru prezent od mistrza barmańskigo z „protenowego” pubu: skomponowany ad hoc, specjalnie dla niej drink - Ula D. Arek został serdecznie wyściskany i usłyszał od Urszuli Dudziak komplement, że tak bywała w świecie osoba jak ona, właśnie tu miała okazję degustować najlepsze drinki. Jeśli mają Państwo ochotę spróbować autoryzowanego drinka Ula D. (wymawia się z angielskiego: Ula Di), to pub klubu Pro-Ten jest jedynym takim miejscem na świecie.
P.S.
Tak na wszelki wypadek, spytałem Arka czy ma coś sprawdzonego dla tych, co odrobinę przesadzą z ilością drinków i chcieliby następnego dnia poczuć się inaczej. Oto jego przepis: sok pomidorowy, sok z cytryny, żółtko (lub dwa), sos sojowy, tabasco, sól ziołowa, pieprz kolorowy + ewentualnie, grenadina, tequila lub biały rum. Nazywa to: rekonstruktor samopoczucia.
Turniej SCC Cup miał miejsce w Klubie Tenisowym Pro-Ten, w Katowicach przy ul.Szopienickiej 1, w dniach 01-02.10.2005 roku.
Na górze pokaż: najstarszy | najnowszy
strona 1 / 1 | < pierwsza | poprzednia | 1 | następna | ostatnia >
01.
03.
strona 1 / 1 | < pierwsza | poprzednia | 1 | następna | ostatnia >
Twórcy serwisu zastrzegają sobie prawa do usunięcia wpisów:
- niezgodnych z przepisami prawa, dobrymi obyczajami lub naruszających dobra osobiste osób trzecich;
- niezgodnych z tematyką wortalu;
- nie związanych z komentowaną treścią;
- obraźliwych dla redakcji wortalu oraz pod adresem konkretnej restauracji, jej właściciela i pracowników, a także innych
członków społeczności wortalu;
- spamu, linków do innych stron internetowych w tym również konkurencyjnych, jak również jakichkolwiek innych treści w
każdej formie, nie związanych z tematyką wortalu;
- zawierających wulgaryzmy.
Wszelkie komentarze i opinie użytkowników wortalu zamieszczone na stronie wortalu www.nawidlecu.pl
stanowią własność ich autorów i właściciel wortalu www.nawidlecu.pl nie ponosi odpowiedzialności za te komentarze i opnie,
a także nie może być z nimi utożsamiany. W związku z powyższym wszelkie roszczenia związane z zamieszczonymi komentarzami
lub opiniami mogą być kierowane wyłącznie i bezpośrednio do użytkownika wortalu, który zamieścił dany komentarz lub opinię.

Alkohole
Czytelnicy piszą
Dla ciekawych świata
Dookoła stołu
Działo się
Felietony
In vino veritas
Książka kucharska
Recenzje
Rozmowy przy stole
To ci historia!
Vademecum smakosza
W kuchni i na stole
Warto wiedzieć


Restauracja.Informacje podane przez właściciela:Wewnątrz panuje miły, kameralny klimat wzbogacany przyjemną muzyką . Serwujemy wyśmienite..
nasi partnerzy:
copyright © 2004 - 2010 nawidelcu.pl.
wszystkie prawa zastrzeżone. all rights reserved.
portale internetowe | cms | pozycjonowanie
projekt i wykonanie portalu: cyberstudio