I Klub Konesera

drukuj

|

A A A

|

RSS

autor: Dorota Mrówka

data publikacji: 2005-02-07

data aktualizacji: 2005-12-13

 



Zobacz także...

W niedzielę, w katowickiej winiarni Burgundia odbyło się pierwsze spotkanie Klubu Konesera. W odróżnieniu od zwykłych degustacji, te połączone są z wykładami poświęconymi winiarskim regionom, ich historii, sztuce i kulturze. Ponadto smakowaniu wina towarzyszą inne kulinarne atrakcje – tym razem próbowaliśmy wyśmienitych serów, którymi poczęstowała gości firma Temar. Spotkanie prowadzili inicjatorzy Klubu Konesera: Wiktor Żelazny, właściciel Burgundii oraz Jarosław Gibas, nasz recenzent kulinarny.

Langwedocja to największy we Francji region winiarski – rozciąga się u wybrzeży Morza Śródziemnego, niemal tuż przy granicy z Hiszpanią. Aż do połowy lat 60. produkowano tu przeważnie pospolite wina czerwone, przeznaczone do kupażowania, ale od kilkunastu lat producenci stawiająca jakość, dobierając starannie szczepy oraz stosując wstępną macerację węglową, co sprzyja wydobyciu owocowego bukietu  młodych win.Głównymi szczepami tego regionu są m.in.: Clairette, Picpoul, Mauzac (wina białe) oraz Grenache, Syrah, Carignan i Aramon (wina czerwone). Charakterystyczny dla win langwedockich jest zapach ziół – szafranu, wawrzynu, anyżku i jałowca.

Podróż po Langwedocji rozpoczęliśmy od białego, lekkiego, orzeźwiającego  Picpoul de Pinet, o owocowym smaku, z wyczuwalną nutą cytryny. Wino idealnie nadaje się do owoców morza, białych mięs i ryb. Okazało się także świetnym przyczynkiem do snucia opowieści o tajemniczym przybiciu do brzegów Langwedocji łodzi z  Marią Magdaleną i Józefem z Arymatei na pokładzie. Miejsce, w którym dobili do brzegu, to dzisiejsze Les Saintes-Marie-de-la-Mer. To wydarzenie stało się również początkiem osobliwego kultu Sary Egipcjanki praktykowanego jedynie w południowej Francji.  Od 23  do 25 maja każdego roku organizowane są tam procesje na cześć Sary Kali, podczas których dzieci wkładają za ubranie posągu Sary karteczki z życzeniami.

Kolejnym etapem odkrywania Langwedocji było czerwone wino Chateau Ardolou – klarowne, lekkie i delikatne. Wspaniale komponowało się z serami, wśród których kosztowaliśmy: Cambozolę z porostem białej i niebieskiej pleśni - łagodny, śmietankowy smak łączy się tu z pikantnym, właściwym dla niebieskiej pleśni; Dorblu – ser z przerostem niebieskiej pleśni o oryginalnym, intensywnym smaku; Mirabo z orzechami włoskimi – ser ze szlachetną białą pleśnią o kremowo-śmietankowej konsystencji oraz Illertaler - ser twardy o łagodnym, lekko słodkawym smaku.
Degustacji towarzyszyła opowieść o drugiej tajemnicy Langwedocji, której nie udało się rozwiązać po dzień dzisiejszy: to 10. miesięczna obrona Montsegur – siedziby Katarów, do której doszło tuż pod koniec krucjaty przeciwko albigensom. W czasie tej obrony miały miejsce niezwykłe wydarzenia, takie jak np. dwutygodniowy rozejm wymuszony na oblegających, jak się wydaje tylko po to, by za murami Monsegur mogła się odbyć jakaś tajemnicza uroczystość, po której z twierdzy wydostało się czterech mnichów z czymś bardzo dla katarów cennym. Nie wiadomo, czy był to skarb, czy spisana na prastarych zwojach wiedza.

Historia Langwedocji naznaczona była ogniem wojen, zniszczeniem i rewolucją. Swoje ślady pozostawili tu Grecy, Rzymianie, benedyktyni i katarzy. Wiąże się z nią także tajemnica Rennes le Chateau. Poznaliśmy ją podczas kosztowania kolejnych win – rubinowego, wyrazistego i dobrze zrównoważonego Costieres de Nimes, długiego, wyważonego Chateau Salvaniac z wyraźną nutą pomarańczy i polnej łąki, szlachetnego, gęstego Chateau Valoussiere i słodkiego Domanie du Mas Rouger, o złocistej barwie i zapachu cytrusów. A historia mówi, że w małej wiosce w Pirenejach - Renes le Chateau, proboszcz miejscowej parafii remontując kościół odnalazł coś, co uczyniło go niewiarygodnie bogatym. Po dziś dzień wydarzenia te stanowią kanwę dla wielu książek detektywistycznych, z których ostatnio najgłośniejszą był „Kod Leonarda” Dana Browna.

Klub Konesera przyciągnął wielu ludzi ciekawych świata, pragnących poznawać nowe smaki, nowe historie i miejsca. Organizowany będzie cyklicznie – średnio co dwa miesiące. Przed nami bowiem jeszcze wiele do odkrycia.


Pierwszy Klub Konesera odbył się 6 lutego 2005 roku.

Stały patronat nad Klubem Konesera objął dwutygodnik Biznes Śląski.

Na górze pokaż: najstarszy | najnowszy

strona 1 / 1 | < pierwsza | poprzednia | 1 | następna | ostatnia >

01.

~Klubowicz zgłoś naruszenie zasad

dodano: 22:31, 12.03.2005


Te dwa miesiące Klubu Domu Wina to lekka przesada - pierwsze spotkanie odbyło się już w grudniu 2003, sam byłem, a ostatnie na którym byłem tydzień temu. W Dom Wina też ma KLUB KONESERA

02.

~Kris zgłoś naruszenie zasad

dodano: 18:20, 16.02.2005


Jakby się to nie nazywało to i tak chodzi o to żeby móc przy dobrym winku w miłym i fajnym towarzystwie się spotkać.

03.

~egosum zgłoś naruszenie zasad

dodano: 18:49, 15.02.2005


A klub WINA to co innego niz klub konesera. Klub jest połączony z tego co wiem z DOMEM WINA, a jak uważnie czytałaś (eś) to klub konesera to inicjatywa Burgundia + nawidelcu.pl - wiec widac są dwa kluby !

04.

~ewa zgłoś naruszenie zasad

dodano: 11:53, 13.02.2005


Dom Wina w Katowicach nie ma nawet dwóch miesięcy:-)

05.

~gosc zgłoś naruszenie zasad

dodano: 17:40, 12.02.2005


Taki klub istnieje już od ponad roku to Klub DOMU WINA w Katowicach

06.

~Maks zgłoś naruszenie zasad

dodano: 16:07, 07.02.2005


I powstał klub ludzi winopodobnych.
Gratuluję pomysłu.

07.

~gw zgłoś naruszenie zasad

dodano: 15:58, 07.02.2005


..ja również byłam i znakomicie się bawiłam...

08.

~lolo zgłoś naruszenie zasad

dodano: 15:51, 07.02.2005


Byłem i podniebienie winem czieszyłem...

strona 1 / 1 | < pierwsza | poprzednia | 1 | następna | ostatnia >

 

Twórcy serwisu zastrzegają sobie prawa do usunięcia wpisów:
- niezgodnych z przepisami prawa, dobrymi obyczajami lub naruszających dobra osobiste osób trzecich;
- niezgodnych z tematyką wortalu;
- nie związanych z komentowaną treścią;
- obraźliwych dla redakcji wortalu oraz pod adresem konkretnej restauracji, jej właściciela i pracowników, a także innych członków społeczności wortalu;
- spamu, linków do innych stron internetowych w tym również konkurencyjnych, jak również jakichkolwiek innych treści w każdej formie, nie związanych z tematyką wortalu;
- zawierających wulgaryzmy.

Wszelkie komentarze i opinie użytkowników wortalu zamieszczone na stronie wortalu www.nawidlecu.pl stanowią własność ich autorów i właściciel wortalu www.nawidlecu.pl nie ponosi odpowiedzialności za te komentarze i opnie, a także nie może być z nimi utożsamiany. W związku z powyższym wszelkie roszczenia związane z zamieszczonymi komentarzami lub opiniami mogą być kierowane wyłącznie i bezpośrednio do użytkownika wortalu, który zamieścił dany komentarz lub opinię.

 

nasi partnerzy:


copyright © 2004 - 2010 nawidelcu.pl. wszystkie prawa zastrzeżone. all rights reserved.
portale internetowe | cms | pozycjonowanie
projekt i wykonanie portalu: cyberstudio