strona główna > Działo się > Degustacje > Wina, jak się patrzy
autor: Dorota Mrówka
data publikacji: 2008-06-09
data aktualizacji: 2008-06-10
Zobacz także...
Włoskie wina nie mają w Polsce dobrej marki. Dlaczego? Bo w sklepach zazwyczaj znajdujemy te tanie, stołowe, byle jakie. Są oczywiście jeszcze tzw. supertoskany - ale na nie stać niewielu. Przeciętny zatem „wypijacz wina" szybciej wybierze trunek z Nowego Świata niż ze słonecznej Italii. A szkoda.
Jeżeli natomiast mamy szczęście, uda nam się od czasu do czasu trafić na prawdziwe perełki. Takie są wina z północnej części Włoch - z regionów Friuli i Lugana. Atrakcyjne cenowo, smaczne, z charakterem, bardzo oryginalne i zróżnicowane. Takie właśnie, jak te, które degustowaliśmy w Probierni „Górna Półka" w Imielinie.
Zgodnie z degustacyjną tradycją, najpierw oceniliśmy wina białe. Jedno z nich - Sauvignon 2006 z winnicy Contte d'Attimis-Maniago (44 zł) na degustacji w ciemno można by wziąć za wino czerwone - ma bowiem tak intensywny aromat ziół, wygrzanej słońcem łąki, wsi, mięty i melisy. W smaku złożone, z każdą chwilą uwydatniało inne nuty. Wytrawne, ale z odrobiną słodyczy w końcówce. Dość długie. Po zdekantowaniu zapach nieco łagodnieje.
Równie ciekawe było musujące Turbian Bianco z 2006 roku (38 zł). Bardzo jasne, z delikatnymi bąbelkami, orzeźwiające i lekkie. W bukiecie wyczuwalne zielone jabłko, limonka oraz białe kwiaty. Idealne do potraw z makaronu, delikatnych ryb, owoców, ale także do picia samo, bez jedzenia. Szczególnie smakuje w upalne wieczory.
Z czerwonych win najciekawsze okazały się Merlot z 2005 roku (40 zł) oraz Cabernet Sauvignon Riserva z 2002 (48 zł). Pierwszy - zupełnie nie przypomina tradycyjnego merlota. Zdecydowanie bardziej wyrazisty i „charakterny". W nosie wyraźna nuta goździków i mokrej kory, w smaku nieco mineralne, z nutą dojrzałych czerwonych owoców.
Cabernet z kolei to prawie czarny, nieprzejrzysty trunek o niezwykłym bukiecie, gdzie można wyczuć..... świeże, dopiero co wystawione na stół warzywa - mokre liście rzodkiewki, natki marchwi, sałaty, koperku.... coś niezwykłego. Po chwili pojawia się także nuta waniliowa. W smaku wino to jest bardzo eleganckie, aksamitne, łagodne, ale nie pozbawione charakteru i potencjału.
Po zdekantowaniu oba wina nabrały łagodności i szlachetności. Jednak i w „dzikiej" formie były bardzo ciekawe.
Degustacja odbyła się 7 czerwca 2008 roku w Składzie Alkohloli „Górna Półka" w Imielinie przy ul. Imielińskiej 88. Wina dostarczyła firma Altea Sp. z o.o., degustację prowadził Marian Jeżewski (Studio Wina, nawidelcu.pl)
Foto: Marek Wyciślok

Alkohole
Czytelnicy piszą
Dla ciekawych świata
Dookoła stołu
Działo się
Felietony
In vino veritas
Książka kucharska
Recenzje
Rozmowy przy stole
To ci historia!
Vademecum smakosza
W kuchni i na stole
Warto wiedzieć
nasi partnerzy:
copyright © 2004 - 2010 nawidelcu.pl.
wszystkie prawa zastrzeżone. all rights reserved.
portale internetowe | cms | pozycjonowanie
projekt i wykonanie portalu: cyberstudio