strona główna > Działo się > Degustacje > Wina, jak się patrzy

Wina, jak się patrzy

drukuj

|

A A A

|

RSS

autor: Dorota Mrówka

data publikacji: 2008-06-09

data aktualizacji: 2008-06-10

Degustowane wina z północnych Włoch.

Degustowane wina z północnych Włoch.

Każdy z uczestników oceniał degustowane wina. Dyskusji było przy tym sporo.Uczestnicy degustacji przy okazji dowiedzieli się sporo także na temat produkcji win, ich klasyfikacji i uprawy winogron.Importer  degustowanych win - Tomasz Korytek z warszawskiej firmy Altea sp. z o.o.Niewielki dekanter centellino działa lepiej niż niejedna karafka.Marian Jeżewski ze Studia Wina (oraz nasz redakcyjny kolega) nie tyko opowiadał o winach, ale także zacytował kilka włoskich przysłów o tym cennym trunku.Wino serwowane z dekantera zyskiwało wiele na aromacie i smaku.

 



Zobacz także...

Włoskie wina nie mają w Polsce dobrej marki. Dlaczego? Bo w sklepach zazwyczaj znajdujemy te tanie, stołowe, byle jakie. Są oczywiście jeszcze tzw. supertoskany - ale na nie stać niewielu. Przeciętny zatem „wypijacz wina" szybciej wybierze trunek z Nowego Świata niż ze słonecznej Italii. A szkoda.

Jeżeli natomiast mamy szczęście, uda nam się od czasu do czasu trafić na prawdziwe perełki. Takie są wina z północnej części Włoch - z regionów Friuli i Lugana. Atrakcyjne cenowo, smaczne, z charakterem, bardzo oryginalne i zróżnicowane. Takie właśnie, jak te, które degustowaliśmy w Probierni „Górna Półka" w Imielinie.

Zgodnie z degustacyjną tradycją, najpierw oceniliśmy wina białe. Jedno z nich - Sauvignon 2006 z winnicy Contte d'Attimis-Maniago (44 zł) na degustacji w ciemno można by wziąć za wino czerwone - ma bowiem tak intensywny aromat ziół, wygrzanej słońcem łąki, wsi, mięty i melisy. W smaku złożone, z każdą chwilą uwydatniało inne nuty. Wytrawne, ale z odrobiną słodyczy w końcówce. Dość długie. Po zdekantowaniu zapach nieco łagodnieje.

Równie ciekawe było musujące Turbian Bianco z 2006 roku (38 zł). Bardzo jasne, z delikatnymi bąbelkami, orzeźwiające i lekkie. W bukiecie wyczuwalne zielone jabłko, limonka oraz białe kwiaty. Idealne do potraw z makaronu, delikatnych ryb, owoców, ale także do picia samo, bez jedzenia. Szczególnie smakuje w upalne wieczory.

Z czerwonych win najciekawsze okazały się Merlot z 2005 roku (40 zł) oraz Cabernet Sauvignon Riserva z 2002 (48 zł). Pierwszy - zupełnie nie przypomina tradycyjnego merlota. Zdecydowanie bardziej wyrazisty i „charakterny". W nosie wyraźna nuta goździków i mokrej kory, w smaku nieco mineralne, z nutą dojrzałych czerwonych owoców.

Cabernet z kolei to prawie czarny, nieprzejrzysty trunek o niezwykłym bukiecie, gdzie można wyczuć..... świeże, dopiero co wystawione na stół warzywa - mokre liście rzodkiewki, natki marchwi, sałaty, koperku.... coś niezwykłego. Po chwili pojawia się także nuta waniliowa. W smaku wino to jest bardzo eleganckie, aksamitne, łagodne, ale nie pozbawione charakteru i potencjału.
Po zdekantowaniu oba wina nabrały łagodności i szlachetności. Jednak i w „dzikiej" formie były bardzo ciekawe.

Degustacja odbyła się 7 czerwca 2008 roku w Składzie Alkohloli „Górna Półka" w Imielinie przy ul. Imielińskiej 88. Wina dostarczyła firma Altea Sp. z o.o., degustację prowadził Marian Jeżewski (Studio Wina, nawidelcu.pl)

Foto: Marek Wyciślok



nasi partnerzy:


copyright © 2004 - 2010 nawidelcu.pl. wszystkie prawa zastrzeżone. all rights reserved.
portale internetowe | cms | pozycjonowanie
projekt i wykonanie portalu: cyberstudio