strona główna > Działo się > Degustacje > Robert Makłowicz poleca

Robert Makłowicz poleca

drukuj

|

A A A

|

RSS

autor: Marian Jeżewski

data publikacji: 2005-11-21

data aktualizacji: 2007-02-13

 



Zobacz także...

„... i teraz ciasto powinno być tak kruche, jak pokój na Bliskim Wschodzie” – stwierdził kiedyś prowadzący program kulinarny. Nic z tej kruchości nie mogli mieć goście piątkowej imprezy, bo frekwencja nad wyraz dopisała, a Monarchia pękała w szwach. Nie chodzi tu oczywiście o konkretne państwo, ale o krakowską restaurację. Zawieruchę wywołał autor powyższego cytatu - Robert Makłowicz, wespół z Domem Wina. Ten znany i lubiany kuchmistrz-podróżnik, odkrywając swego czasu smaki węgierskich potraw zachwycił się również tamtejszymi winami. - Osobiście wybrałem najlepsze płody madziarskich winnic z okolic Badacsony nad Balatonem – zapewnia Makłowicz.
„Winoteka Roberta Makłowicza”, bo tak nazywa się całe przedsięwzięcie, składa się z sześciu produktów winnicy Szent Órban hrabiego Huby Szeremleya. Pomysłowa grafika etykiet to dzieło krakowskiego rysownika i ilustratora, Andrzeja Zaręby. Abyśmy nie musieli trudzić się wyborem odpowiedniego gatunku wina do menu, czarno na białym mamy narysowane odpowiednie potrawy. Dodatkowym elementem etykiety jest zgrabnie wkomponowana charakterystyczna sylwetka promotora.

Węgrzyna czas zacząć: „Winoteka” otwiera swoje podwoje Rieslingiem Selection, można powiedzieć - wizytówką winnicy. Wino medalista, z niedługą historią, ale już docenione i zauważone w  wielkim enologicznym świecie.
Zwinnie poruszając się wśród tłumu, dotarła do mnie kelnerka z następnym winem. Mocno dzierżąc kieliszek w dłoni patrzę na Muscat Ottonel. Ma żywy, jasnozłocisty kolor. Nos bardzo aromatyczny, kwiatowy, intrygujący, powiedziałbym, że kobiecy. I faktycznie, kobietom wyjątkowo przypada do gustu. Dobre na aperitif, mogło więc być podane na początku.
Jestem szczęściarzem - udało mi się zająć miejsce przy barze. Podziwiam pracę kelnerek, które nieustannie odkorkowują kolejne butelki... Zmiana koloru, serwowane jest czerwone Pinot Noir. Żywa, błyszcząca, niezbyt głęboka czerwień, zrównoważone, ale z charakterkiem. Mam ochotę na jeszcze jedną lampkę... W tym miejscu polecam film „Bezdroża”, gdzie  ten wymagający troski winny szczep jest pięknie przedstawiony.
Powoli wszyscy zaczynają rozmawiać z wszystkimi, atmosfera wyraźnie się rozluźnia i tu kolejna gwiazdka wieczoru – kupaż Pinot Noir/Kékfrankos. Przyznaję, miła niespodzianka. Dostojna, intensywniejsza czerwień, rześki zapach ciemnego lasu, a może puszty po burzy... Przyjemnie przylega do języka ziemisto-czereśniowy smak. Trochę dystyngowane, trochę przewrotne. Chce się z nim poprzebywać dłużej.

Docieram do Roberta Makłowicza. Pytam skąd pomysł „Winoteki”. Okazuje się, że od dawna o czymś takim myślał, ale nie było to sprecyzowane, bez konkretnego regionu świata. Aż tu nieoczekiwanie, bliższe sercu i Krakowa, Węgry... A kto jest kucharzem w domu? - Raz żona, raz ja. Może ja trochę częściej – zdradza nam pan Robert. No proszę, nie wystarcza gotowanie w najprzeróżniejszych miejscach i krajach...

W kolejce zostały jeszcze dwa wina. Czerwony Óvörös to kupaż cabernet sauvignon, cabernet franc, pinot noir oraz miejscowego szczepu bakatora. „Symbolizuje odrodzenie produkcji czerwonych win w Badacsony” – jak wyczytałem w folderze. Może już było trochę późno i moja percepcja była na opadającej, ale nuty owocowe i taniny wydały mi się delikatne i stonowane.
Zwolennicy win słodszych ucieszyli się z półwytrawnego (prawie półsłodkiego) Pinot Gris na zakończenie degustacji. Ponieważ trzymam stronę tych, którzy uważają, że wino może być dowolnego koloru, byle było czerwone i z charakterem, więc chętnie zamieniłbym szare (pinot gris) na złote, przepraszam - czerwone (pinot noir).

Dobrze, że nasi historyczni bratankowie wychodzą z winiarskiego zastoju. Mają tradycję i możliwości, jest do czego nawiązywać. Niedawno pisałem o zapotrzebowaniu na wina dobre i nie rujnujące naszych oszczędności. A tu: dzwonisz – masz! Dom Wina wycenia wymienione wyżej trunki na 20-30 złotych. Ciekawy, różnorodny zestaw, a do tego budząca zaufanie osoba rekomendującego,  śpiewające radośnie nasze portfele – tylko przyklasnąć, zatańczyć czardasza i wypić węgrzyna za pomyślność!


Promocja „Winoteki Roberta Makłowicza” oraz degustacja win odbyła się 18 listopada 2005 roku w restauracji „Monarchia”, w Krakowie przy ul. Józefa 6.
Dom Wina mieści się w Krakowie przy ul. Balickiej 255.

Foto: Marian Jeżewski



Na górze pokaż: najstarszy | najnowszy

strona 1 / 2 | < pierwsza | poprzednia | 1 | 2 | następna | ostatnia >

01.

~Przemek zgłoś naruszenie zasad

dodano: 13:21, 27.08.2006


Jestem wielkim miłośnikiem Wegier i wszystkiego co z tym krajem związane, również Pana Roberta Makłowicza. Dziekuję Panu, za choć w małej części popularyzację Madziarskiego Państwa tak mocno omijanego w Polskich mediach na korzyść historycznie i kulturowo ubożuchnej np. Chorwacji czy Słowacji. Poszukuję ,,Podróży Kulinarnych'' wydania na DVD, oczywiście dotyczących regionu Balatonu i Heviz.
P.S. Węgry są bardzo modne i doceniane w zachodniej Europie, szkoda że nie w Polsce.

02.

~Małgorzata zgłoś naruszenie zasad

dodano: 19:53, 04.04.2006


Widziałam pana Makłowicza kiedyś na żywo "w akcji", i nie robi takiego wrażenia błyskotliwego jak na wizji. Ale ma niewątpliwie dar do zarabiania pięniędzy.

03.

~esse zgłoś naruszenie zasad

dodano: 12:31, 18.02.2006


chciałbym zobaczyć minę tego kto po 10 latach napije się tego wina

04.

~Marian Jeżewski zgłoś naruszenie zasad

dodano: 11:21, 04.12.2005


Tak, mogą leżakować ok. 5 lat, oprócz Ovoros, na otwarcie którego można poczekać nawet do 10 lat. Pozdrawiam MJ.

05.

~kasia zgłoś naruszenie zasad

dodano: 20:24, 01.12.2005


Ciekawe, czy wina nadają się do leżakowania? Czy też należy je szybko spożywać ?

06.

~wawrzyn zgłoś naruszenie zasad

dodano: 16:02, 25.11.2005


ceny win Makłowicza można znaleźć na stronach sklepu Dom Wina

07.

~iza zgłoś naruszenie zasad

dodano: 10:02, 24.11.2005


zdecydowanie przyjemniejszy artykuł nie ma słowa pieniądz, manko...

08.

~Adam zgłoś naruszenie zasad

dodano: 09:26, 23.11.2005


To na widelcu już też jest!:) Ciekawe gdzie jeszcze wypłynie. W księgarni na najbardziej widocznych miejscach książki Makłowicza, w telewizji podróże (niejednokrotnie powtarzane) , kupuję gazetę dołączona płyta Makłowicz poleca czy w tym kraju mamy tylko jednego smakosza?
Strach będzie otworzyć za moment lodówkę, żeby nie spotkać Makłowicza polecającego kolejny niezbędny, cudowny jedyny w swoim rodzaju produkt spożywczy. A teraz okazało się ,że na winach też sie zna. Pięknie:) facet jest debeściak! Jednego nie można p. Robertowi odmówić smykałki do zarabiania kasy:)

09.

~Andre zgłoś naruszenie zasad

dodano: 09:05, 23.11.2005


Świetną to kasę na tym zarobi! już po komentarzach widać, że wystarczy, że na butelce pojawił się rysunek z podobizną p. Roberta a czytelnik widelca ma ochotę nabyć większą ilość a może najpierw warto poznać smak tych win:)

10.

~Ala zgłoś naruszenie zasad

dodano: 08:32, 23.11.2005


Świetny pomysł... "Winoteka..." :)

11.

~jacek zgłoś naruszenie zasad

dodano: 15:41, 22.11.2005


Przepraszam za pytanie odnośnie ceny, teraz doczytałem ile będzie kosztowało. Miłego popołudnia życzę.

12.

~jacek zgłoś naruszenie zasad

dodano: 14:11, 22.11.2005


Wielkie dzięki za informację. Mam zamiar swoje zbiory poszerzyć o kilka win p. Makłowicza, tylko, żeby z ceną nie przesadził. Pozdrawiam.

13.

~Marian Jeżewski zgłoś naruszenie zasad

dodano: 13:54, 22.11.2005


"Winoteka" ma być w sprzedaży od jutra. Proszę szukać w sklepach z dobrym winem. Na pewno będzie u przedstawiciela Domu Wina w Katowicach na pl. Rostka 3. Pozdrawiam, MJ.

14.

~ela zgłoś naruszenie zasad

dodano: 13:34, 22.11.2005


To już nie smakosz tylko człowiek orkiestra! z swojej pasji stworzył świetnie prosperujące firmy. I takiego stanu rzeczy można pozazdrościć:) pozdrawiam pana Roberta.

15.

~jacek zgłoś naruszenie zasad

dodano: 10:48, 22.11.2005


Czy w K-ce można kupić wina z winoteki Makłowicza?

strona 1 / 2 | < pierwsza | poprzednia | 1 | 2 | następna | ostatnia >

 

Twórcy serwisu zastrzegają sobie prawa do usunięcia wpisów:
- niezgodnych z przepisami prawa, dobrymi obyczajami lub naruszających dobra osobiste osób trzecich;
- niezgodnych z tematyką wortalu;
- nie związanych z komentowaną treścią;
- obraźliwych dla redakcji wortalu oraz pod adresem konkretnej restauracji, jej właściciela i pracowników, a także innych członków społeczności wortalu;
- spamu, linków do innych stron internetowych w tym również konkurencyjnych, jak również jakichkolwiek innych treści w każdej formie, nie związanych z tematyką wortalu;
- zawierających wulgaryzmy.

Wszelkie komentarze i opinie użytkowników wortalu zamieszczone na stronie wortalu www.nawidlecu.pl stanowią własność ich autorów i właściciel wortalu www.nawidlecu.pl nie ponosi odpowiedzialności za te komentarze i opnie, a także nie może być z nimi utożsamiany. W związku z powyższym wszelkie roszczenia związane z zamieszczonymi komentarzami lub opiniami mogą być kierowane wyłącznie i bezpośrednio do użytkownika wortalu, który zamieścił dany komentarz lub opinię.

 



katalog lokali

Restauracja Dworek Parkowy

Dworek parkowy położony jest w zacisznej scenerii Chorzowskiego parku, w samym jego sercu. Nasza restauracja to idealne miejsce do..

czytaj dalej


nasi partnerzy:


copyright © 2004 - 2010 nawidelcu.pl. wszystkie prawa zastrzeżone. all rights reserved.
portale internetowe | cms | pozycjonowanie
projekt i wykonanie portalu: cyberstudio