strona główna > Działo się > Degustacje > Portugalskie rarytasy
autor: Dorota Mrówka
data publikacji: 2007-06-25
data aktualizacji: 2007-06-26
Zobacz także...
Ale gwoździem wieczoru były wina. W sumie 8 oryginalnych, ciekawych trunków, zarówno dla początkujących, jak i koneserów. Zaczęliśmy niezobowiązująco od wina musującego Vale de Lobos - Branco (33 zł). W sam raz na parne, letnie popołudnie. Aromaty białych owoców i cytrusów orzeźwiały, a delikatne bąbelki łaskotały nas w nosy, popawiając samopoczucie.
Co ciekawe, w Portugalii wino to pije się przede wszystkim do pieczonego kurczaka. Myślę, że wiedzą, co robią.
Na letnie upały dobrze robił też biały Rappadas (19 zł). Wprawdzie lekki i delikatny, może nawet nieco bez charakteru, ale skutecznie gasił pragnienie. To jedno z tych win, które można pić wiadrami bez ryzyka kaca.
Po białych winach nadszedł czas na coś bardziej konkretnego. Moimi faworytami tego wieczoru były: Senhor de Altho z 2003 roku (31 zł) i Vale de Labos Syrah 2003 (58 zł). Niebo w gębie. Pierwsze bardzo ciemne, z fioletowymi refleksami, ekstraktywne, gęste, z charakterem. Drugie urzeka śliwkową nutą i zapachem mokrego drewna. Ciemne, nieprzejrzyste, z cegalną obwódką, która świadczy o czaie spędzonym w beczce. Ma duży potencjał.
Na deser - białe, słodkie Vale de Labos (25 ł), które zaskakuje swoją rześkością. Idealne do kawy, ciast i łakoci.
Na zakończenie coś specjalnego - 30 letnie wino Umilar (130 zł), które pochodzi z limitowanej serii liczącej 11 tysięcy butelek. Podczas otwierania, prowadzący degustację, Marian Jeżewski, poprsił o ciszę - nie co dzień bowiem słyszy się dźwięk odkorkowywania tak starego wina. A trunek wart był swojej ceny - ciemne, nieklarowne, gęste, o aromacie skóry i dojrzałych, ciemnych owoców, w smaku wyważone, długie i szlachetne, idealnie zrównoważone. Gdyby pochodziło z Francji, kosztowałoby majątek.
Mamy więc nową krainę do winnych peregrynacji. Portugalia winem płynie, więc jest w czym wybierać. I nie trzeba nawet nigdzie wyjeżdżać - aby sięgnąć po te rarytasy, wystraczy odwiedzić dobry sklep z winami.
Dzień Portugalski odbył się 23 czerwca 2007 roku, kawę i wina dostarczył importer - firma Vasco da Gama z Wrocławia.
Foto: JG
Na ostatnim zdjęciu galerii - pierwszy z lewej: Marian Jeżewski, prowdzący degustację, obok Jakub Ciółko, współwłaściciel firmy Vasco da Gama
Na górze pokaż: najstarszy | najnowszy
strona 1 / 1 | < pierwsza | poprzednia | 1 | następna | ostatnia >
01.
02.
03.
strona 1 / 1 | < pierwsza | poprzednia | 1 | następna | ostatnia >
Twórcy serwisu zastrzegają sobie prawa do usunięcia wpisów:
- niezgodnych z przepisami prawa, dobrymi obyczajami lub naruszających dobra osobiste osób trzecich;
- niezgodnych z tematyką wortalu;
- nie związanych z komentowaną treścią;
- obraźliwych dla redakcji wortalu oraz pod adresem konkretnej restauracji, jej właściciela i pracowników, a także innych
członków społeczności wortalu;
- spamu, linków do innych stron internetowych w tym również konkurencyjnych, jak również jakichkolwiek innych treści w
każdej formie, nie związanych z tematyką wortalu;
- zawierających wulgaryzmy.
Wszelkie komentarze i opinie użytkowników wortalu zamieszczone na stronie wortalu www.nawidlecu.pl
stanowią własność ich autorów i właściciel wortalu www.nawidlecu.pl nie ponosi odpowiedzialności za te komentarze i opnie,
a także nie może być z nimi utożsamiany. W związku z powyższym wszelkie roszczenia związane z zamieszczonymi komentarzami
lub opiniami mogą być kierowane wyłącznie i bezpośrednio do użytkownika wortalu, który zamieścił dany komentarz lub opinię.

Alkohole
Czytelnicy piszą
Dla ciekawych świata
Dookoła stołu
Działo się
Felietony
In vino veritas
Książka kucharska
Recenzje
Rozmowy przy stole
To ci historia!
Vademecum smakosza
W kuchni i na stole
Warto wiedzieć
nasi partnerzy:
copyright © 2004 - 2010 nawidelcu.pl.
wszystkie prawa zastrzeżone. all rights reserved.
portale internetowe | cms | pozycjonowanie
projekt i wykonanie portalu: cyberstudio