strona główna > Działo się > Degustacje > Oliwa dla smakoszy
autor: Dorota Mrówka
data publikacji: 2007-09-13
data aktualizacji: 2007-09-14
Zobacz także...
Jak zatem poczuć smak prawdziwej, dobrej oliwy? Na przykład na degustacji. Jedna z nich odbyła się w katowickim Domu Wina, gdzie zaprezentowano oliwy włoskiej firmy Anfosso, działającej w regionie Liguria, a dokładnie w prowincji Imperia, oddalonej jakieś 30-40 km od Monako.
Ręczne zbiory, nowoczesny młyn oliwny, własne gaje i zamiłowanie właścicieli do oliwy dają gwarancję odpowiedniej jakości. Mieliśmy okazję skosztować kilku produktów z oliwek taggiasca, typowych dla Imperii. Można w nich wyczuć nuty przypraw (głównie pieprzu i papryki), owoców (cytrusy, jabłka), karczochów i ziół. Po przełknięciu, pozostawiają w gardle pikantny, lekko pieczący posmak, który znika po kilku sekundach.
Taka oliwa nadaje się idealnie do sałatek, dressingów, a nawet do pieczenia. Jak się okazuje - doskonale smakuje także z .... lodami waniliowymi. Tak, tak, proszę się nie krzywić, tylko spróbować. Podobne wrażenie robi zresztą ocet balsamiczny z lodami, który także mieliśmy okazję próbować. Musi to być jednak ocet, który kilkanaście lub kilkadziesiąt lat leżakował w beczkach, aż stał się gęsty i słodko-kwaśny. Mała buteleczka tego przysmaku kosztuje ok. 40 zł, więc szukanie go w hipermarketach - odpada. Można spróbować w dobrych delikatesach.
Wracając jednak do degustacji - aby ocenić walor produktu, należy odrobinę oliwy nalać do kieliszka i ogrzać go w dłoniach, by uwolnić bukiet. Następnie wąchamy oliwę i oceniamy jej aromat. Następnie przychodzi kolej na skosztowanie - pijemy mały łyczek i rozprowadzamy go w ustach, wciągając przy tym odrobinę powietrza. Możemy ocenić w ten sposób wachlarz smaków.
Kupując oliwę warto wiedzieć o kilku rzeczach. Otóż kolor oliwy nie ma żadnego znaczenia. Zależy od wielu czynników, ale w żaden sposób nie wpływu na klasę produktu. Dlatego podczas profesjonalnych degustacji oliwy podaje się w kieliszkach z ciemnego szkła.
Po drugie - nie ma oliw rocznikowych, dlatego nie znajdziemy na etykiecie informacji na ten temat. Jedynie w przypadku produktów DOP (odpowiednik winnego DOCG) pojawi się informacja, na przełomie których lat odbyły się zbory (trwają kilka miesięcy - od jesieni do wiosny, więc nie można wskazać jednego rocznika).
Po trzecie - żywotność oliw wynosi ok. 18 miesięcy od daty butelkowania. W przypadku wyjątkowo jakościowych produktów ten czas może wydłużyć się do 2 lat.
Po czwarte - oliwy nie należy przechowywać w ciepłym i nasłonecznionym miejscu, ani w lodówce, ponieważ jest wówczas narażona na zbyt szybką zmianę temperatur. Najlepiej znaleźć zacienioną, oddaloną od źródeł ciepła półkę lub szafkę.
Po piąte - jeśli nie musimy, to nie kupujmy oliw, które mają na etykiecie (najczęściej drobnym maczkiem) napisane „olio di sansa di oliva" - ta robiona jest bowiem z wytłoczyn i poddana wielu procesom chemicznym. Wycofano ją z rynku włoskiego już lata temu i teraz sprzedaje się głównie w sklepach wschodniej i środkowej Europy.
Jak widać - oliwa oliwie nie równa. Można się przekonać o tym samemu, organizując w domu swoją własną, małą degustację. Do czego wszystkich gorąco zachęcam.
Degustacja oliw Anfosso odbyła się 12 września 2007 roku w katowickim Domu Wina. Organizatorem degustacji była firma ItaBo Promotions z Warszawy.
Na zdjęciu: drzewko oliwne. Foto: Marian Jeżewski
Galeria: (fot. 1 i 2) - próbki degustowanej oliwy, (fot. 3) - Alessandro Anfosso, producent oliwy (pierwszy z lewej), (fot. 5) - degustowane oliwy Anfosso, (fot.7) - kieliszek do profesjonalnej degustacji. Foto: DM

Alkohole
Czytelnicy piszą
Dla ciekawych świata
Dookoła stołu
Działo się
Felietony
In vino veritas
Książka kucharska
Recenzje
Rozmowy przy stole
To ci historia!
Vademecum smakosza
W kuchni i na stole
Warto wiedzieć
nasi partnerzy:
copyright © 2004 - 2010 nawidelcu.pl.
wszystkie prawa zastrzeżone. all rights reserved.
portale internetowe | cms | pozycjonowanie
projekt i wykonanie portalu: cyberstudio