strona główna > Działo się > Degustacje > Francja w dwóch odsłonach

Francja w dwóch odsłonach

drukuj

|

A A A

|

RSS

autor: Marian Jeżewski

data publikacji: 2009-10-22

data aktualizacji: 2009-10-25

Burgundy Patricka Clergeta.Danuta Opalińska (tłumacz) i Jean-Claude Riefle z Alzacji.Patrick Clerget opowiada o swoich winach. Obok - Danuta Opalińska, tłumaczka.Dodatkiem do win alzackich był deser - sorbet miętowy.Do wyrazistych Burgundów podano danie, które było połączeniem polskich i francuskich tradycji kulinarnych: wołowinę z kaszą gryczaną i marynowanymi karczochami.Od lewej stoją: Tomas Riefle, Danuta Oplińska, Patrick Clerget, Małgorzata Lipowicz (Dom Wina), Wiktor Żelazny (właściciel winiarni Burgunia) i Jean-Claude Riefle.

 



Zobacz także...

Są sąsiadami, a tak się różnią. Odmienność to kolory. Biały - Alzacja, czerwony - Burgundia. Winiarsko - Francja jak się patrzy! ...A raczej: jak się pije. Właśnie te dwa znaczące regiony gościły pewnego październikowego wieczora w naszych kieliszkach. Kosztowaliśmy wina nietuzinkowe, wymagające. Oj, było w czym rozsmakowywać się...

Winnice "oparte" o Wogezy, czyli krainę białych win z Alzacji, reprezentował Jean-Claude Rieflé. Kontynuator 400-letnich tradycji Domaine RIEFLÉ. Ze swadą i znawstwem opowiadał o rodzinie, odpowiedzialności i radości jaką daje robienie wina. "Czterysta roczników" - jest się czym poszczycić! Właśnie w te zbiory, syn, z którym przyjechał, po raz pierwszy pracował nad "swoim" winem. Poznaliśmy kolejno:
1. Gewurztraminer 2007 - uderzyło intensywnym, charakterystycznym zapachem owocu liczi (albo róży, jak kto woli), kwiatu jaśminu, kminku. Zdecydowane w nosie, a w ustach łagodne, przyjemne, z lekką nutą słodyczy, kwasowości, minerału, okrągłe, średnio długie. Można pić zarówno samo, jak i do posiłku. Komponuje się do każdej kuchni, w polskiej np. do kaczki z jabłkiem czy pieczeni wieprzowej z ziołami.
2. Gewurztraminer 2005 Grand Cru - o bardziej ciemnej barwie, a w aromacie miód, kwiaty akacji, owoce kandyzowane. Miło lgnie do języka, delikatnie słodkie z przyjemnie rozgrzewającym alkoholem, trochę ziemiste, z długo trzymającą, charakterystyczną goryczką w końcówce (piernik na podniebieniu). Jak je określił Jean-Claude: wino medytacyjne...
3. Riesling 2004 Grand Cru - według mnie powinien być pierwszy, bo trudno było przestawić się z kwiatowo-ziołowo-słodkich doznań na coś z "innej bajki". Na pierwszy plan wysuwała się nuta petrolowa i mocna mineralność, dalej wyczuwalna w ustach jako krzemień. Świetnie zrównoważona kwasowość z goryczą. Trunek, jak się dowiedzieliśmy, polecany dla "kobiet, które mają władzę". Riesling, to serce Alzacji. Dobry do gotowanych ryb w sosie śmietankowym, ryb wędzonych lub np. do naszych pierogów.

Trunki Patricka Clergeta, jak i jego samego, miałem okazję już poznać wcześniej. Ciekawie więc było zweryfikować wrażenia po jakimś czasie i zobaczyć jak wina ewoluują. Burgundia jest dla smakoszy wyzwaniem. Wymaga trochę obycia, okrzepnięcia w winnych degustacjach. "Burgundy" w tej kwestii stawiają poprzeczkę dość wysoko. Domagający się szczególnej troski Pinot Noir może zagrać anielskie symfonie w duszy lub zrazić do siebie mniej cierpliwych raz na zawsze. Mieliśmy okazję degustować:
4. Hautes-Cotes de Nuits 2005 - niezbyt głęboka czerwień o aromatach czerwonych owoców z delikatną korzennością. W ustach dość wyraźne, mocne, garbnikowe. Lepsze w niższej temperaturze (15-16st.C). Do smażonych mięs, polędwicy. Widać, że z wiekiem nabiera ciekawego charakteru.
5. Mercurey 2005 - pierwszy kontakt z nosem, to beczka, potem przyjemnie czuć czerwone owoce, wiśnię i czarną porzeczkę. Miękkie, eleganckie, bardziej skoncentrowane, przyjemnie ściągające jamę ustną, bardzo dobrze zrównoważone. Będzie pasowało z mięsami w zawiesistych sosach i miękkimi serami typu camembert, brie.
6. Aloxe-Corton 2004 - głębsza, rubinowa czerwień otwiera się delikatną, przyjemną beczkową wanilią, dojrzałą już wiśnią, odrobiną tytoniu i karmelu. W ustach zdecydowane, wyważone taniny, okrągłe i długie. Chce się przed przełknięciem jeszcze chwilę dłużej przytrzymać. Z czasem szlachetnieje coraz bardziej, a jeszcze ma potencjał do leżakowania. Komponuje z dziczyzną i mocniejszymi serami.

Był to wieczór win ciekawych, wyszukanych, z klasą. Co wcale nie przeszkadzało w przyjemnym ich piciu, a wręcz przeciwnie. Do tego Patrick i Jean-Claude wspaniale o nich opowiadający, ciekawie i prosto. Kosztować wino w towarzystwie jego twórcy, to wyjątkowa okazja i dodatkowy walor!

Degustacja odbyła się w winiarni "Burgundia" w Katowicach, 21 października 2009 roku, z francuskiego tłumaczyła (z niepowtarzalnym wdziękiem!) Danuta Opalińska.

Foto: DM, MJ

 

Na górze pokaż: najstarszy | najnowszy

strona 1 / 1 | < pierwsza | poprzednia | 1 | następna | ostatnia >

01.

nadjeziorem  (napisanych komentarzy: 4) zgłoś naruszenie zasad

dodano: 18:13, 08.11.2009


w przypadku burgundów podawanie nazw li tylko apelacji (a nie konkretnych win) może dowodzić kompletnej ignorancji autora w temacie "burgundia i jej burgundy"

nazwa apelacji (h-te cotes de nuits, mercurey, aloxe-corton) to zbyt mało.

jako MINIMUM,info MUSI zawierać przynajmniej stwierdzenie czy to jest grand cru, czy premier cru, czy villages czy też, na szarym końcu - bourgogne.

nieodzownym jest również ZAWSZE podanie nazwy domeny czy też nazwiska winiarza.

żeby nie wspomnieć o nazwie działki dla grand crus i premier crus (climats).

ponadto pierwsze słowa tego "sprawozdania" jednoznacznie mogą sugerować, iż w burgundii nie produkuje się win.....białych !

pozwolę sobie poinformować, ze właśnie białe burgundy są powszechnie uważane za największe białe wina świata (puligny-montrachet, chassagne-montrachet, montrachet, batard-montrachet czy meursault)

adam stankiewicz
http:(...)


02.

nawidelcu.pl zgłoś naruszenie zasad

dodano: 18:12, 09.11.2009


P.S.
Szanowny Panie Adamie! A czy ja gdzieś nazywam siebie znawcą Burgundii? Oczywiście, że jestem całkowitym ignorantem w temacie "burgundia i jej burgundy" (pisownia oryg.). Jak tu można się w tych wszystkich zawiłościach połapać w ogóle??!! Do tego trzeba dorosnąć! Ja tylko popijam i opisuję co mi jak smakuje. Nie polecam tych relacji jako kompendium wiedzy o regionie, winach, apelacjach, cru, działkach itd. Absolutnie. Zgadzam się z Panem całkowicie. Autor.

strona 1 / 1 | < pierwsza | poprzednia | 1 | następna | ostatnia >

 

Twórcy serwisu zastrzegają sobie prawa do usunięcia wpisów:
- niezgodnych z przepisami prawa, dobrymi obyczajami lub naruszających dobra osobiste osób trzecich;
- niezgodnych z tematyką wortalu;
- nie związanych z komentowaną treścią;
- obraźliwych dla redakcji wortalu oraz pod adresem konkretnej restauracji, jej właściciela i pracowników, a także innych członków społeczności wortalu;
- spamu, linków do innych stron internetowych w tym również konkurencyjnych, jak również jakichkolwiek innych treści w każdej formie, nie związanych z tematyką wortalu;
- zawierających wulgaryzmy.

Wszelkie komentarze i opinie użytkowników wortalu zamieszczone na stronie wortalu www.nawidlecu.pl stanowią własność ich autorów i właściciel wortalu www.nawidlecu.pl nie ponosi odpowiedzialności za te komentarze i opnie, a także nie może być z nimi utożsamiany. W związku z powyższym wszelkie roszczenia związane z zamieszczonymi komentarzami lub opiniami mogą być kierowane wyłącznie i bezpośrednio do użytkownika wortalu, który zamieścił dany komentarz lub opinię.

 



nasi partnerzy:


copyright © 2004 - 2010 nawidelcu.pl. wszystkie prawa zastrzeżone. all rights reserved.
portale internetowe | cms | pozycjonowanie
projekt i wykonanie portalu: cyberstudio