Phil Collins

drukuj

|

A A A

|

RSS

autor: Jarosław Gibas

data publikacji: 2007-06-27

data aktualizacji: 2007-06-28

 



Zobacz także...


W 1985 r. w Chicago nie wpuszczono go do restauracji, ponieważ byÅ‚ „nieodpowiednio ubrany". WÅ‚aÅ›nie wtedy wpadÅ‚ na pomysÅ‚ tytuÅ‚u pÅ‚yty „No Jacket Required", na której znalazÅ‚ siÄ™ sÅ‚ynny przebój „Sussudio". DziÄ™ki temu wiemy, że wizyty w restauracjach, to staÅ‚y element życia Phila Collinsa.
O prawa do nagrania jego utworów zabiegajÄ… raperzy z samej Å›wiatowej czoÅ‚ówki, sprzedaÅ‚ grube miliony pÅ‚yt, a zaczynaÅ‚ karierÄ™ na ekranie od telewizyjnej reklamówki wzorów do robótek rÄ™cznych.

Najpierw jednak byÅ‚a rodzina - mama zajmujÄ…ca siÄ™ dzieciÄ™cymi zespoÅ‚ami teatralnymi i tata, agent ubezpieczeniowy. ByÅ‚o też rodzeÅ„stwo - późniejszy karykatyurzysta i Å‚yżwiarka. Ale tak naprawdÄ™ wszystko zaczęło siÄ™ od otrzymanej w wieku piÄ™ciu lat palstykowej perkusji, którÄ… maÅ‚y Phil rozkÅ‚adaÅ‚ na dywanie i bÄ™bniÅ‚, przygrywajÄ…c telewizorowi. W wieku dwunastu lat wreszcie udaje mu siÄ™ kupić prawdziwÄ… perkusjÄ™ - za pieniÄ…dze pozyskane ze sprzedaży kolejki brata. Cóż, miÅ‚ość do muzyki przeÅ›cignęła braterstwo krwi.

Wróżono mu jednak karierÄ™ aktorskÄ… - na co wskazywaÅ‚y sukcesy osiÄ…gane od amatroskiego kóÅ‚ka teatralnego, aż do szkoÅ‚y dramatycznej. I tutaj kariera Phila zaczęła siÄ™ zdecydowanie rozwidlać: z jednej strony coraz czÄ™stsze statystowanie w filmach i gra w telewizyjnych serialach; z drugiej strony to tu wÅ‚aÅ›nie zaÅ‚ożyÅ‚ swój pierwszy zespóÅ‚ Real Thing. Nie sposób wymienić wszystkich zespoÅ‚ów, przez które siÄ™ przewijaÅ‚ utalentowany aktorsko mÅ‚ody perkusista. Ważne, że zdobywaÅ‚ w nich coraz wiÄ™ksze umiejÄ™tnoÅ›ci i uznanie w muzycznym Å›wiecie. W koÅ„cu też przyszÅ‚a ta wiekopomna chwila - lato 1970 roku, kiedy to zostaÅ‚ zaproszony na przesÅ‚uchanie do zespoÅ‚u Yes, przez Jona Andersona, ale Collins nie przyszedÅ‚. MiaÅ‚ już bowiem na oku inny zespóÅ‚, który wÅ‚aÅ›nie ogÅ‚osiÅ‚ w piÅ›mie Melody Maker: „Poszukujemy perkusisty wrażliwego na muzykÄ™ akustycznÄ…". I tak siÄ™ zaczęła przygoda z Genesis.

W tym miejscu trudno nie wspomnieć, że czÅ‚onkowie tej super grupy mieli zwyczaj wychylać szkalneczkÄ™ whisky przed każdym koncertem. Wprawdzie dzisiaj nie dojdziemy do tego, czy byÅ‚a to szklaneczka, czy beczuÅ‚ka, ale trudno. PosÄ…dzaÅ‚o siÄ™ ich nawet o alkoholizm, co wkurzaÅ‚o muzyków do nieprzytomnoÅ›ci.

Dzisiaj 56.letni Phil mieszka w Szwajcarii z rodzinÄ… i wspólnie z Å¼onÄ…, szwajcarskÄ… bizneswoman Orianne, prowadzÄ… fundacjÄ™ The Little Dreams, w której pomagajÄ… dzieciom speÅ‚niać swoje marzenia w sporcie, czy też na polu artystycznym.
Bycie obywatelem Szwajcarii, wywoÅ‚aÅ‚o potrzebÄ™ porozumiewania siÄ™ po francusku, by czasem „móc komuÅ› zaimponować, zamawiajÄ…c jakÄ…Å› potrawÄ™ z menu we francuskiej rerstauracji" - jak powiedziaÅ‚ w jednym z wywiadów. W innym (dla amerykaÅ„skiego „Playboya") żali siÄ™ na nieznoÅ›nych papparazzich, którzy nie dajÄ… mu spokojnie zjeść. Gdzie? No pewnie, że w restrauracji. Jak wtedy, kiedy w chiÅ„skiej knajpie w Nowym Jorku musiaÅ‚ pogonić fotoreprotera przez póÅ‚ ulicy. „Dzieci nigdy przedtem nie widziaÅ‚y tatusia w takiem stanie" - opowiada. Jedzenie zresztÄ… stanowi ważny punkt w harmonogramie dnia - nigdy nie rezygnuje ze Å›niadania i nigdy też nie jada po godzinie szesnastej.

Kilka dni temu Å›piewaÅ‚ dla nas w strugach deszczu lejÄ…cego siÄ™ z chorzowskiego nieba. ZapowiadaÅ‚ „Stragny dom nad morzem" i „f...ing deszcz". Potem zagraÅ‚ rewelacyjny koncert z Genesis. Nie byliÅ›cie? Å»aÅ‚ujcie...

 



nasi partnerzy:


copyright © 2004 - 2010 nawidelcu.pl. wszystkie prawa zastrzeżone. all rights reserved.
portale internetowe | cms | pozycjonowanie
projekt i wykonanie portalu: cyberstudio