Australia na widelcu

drukuj

|

A A A

|

RSS

autor: Jan Kubica

data publikacji: 2006-10-31

data aktualizacji: 2007-02-13

 



Zobacz także...

Korespondencja własna z Australii.

Z czym kojarzy Ci się Australia ? Ogromne odległości ? Stepy i deszczowe lasy? Krokodyle i kangury? Tak, tak, to wszystko tam jest. Ale czy myślałeś, że tam po prostu można wspaniale zjeść? Ja o tym przed wyjazdem w ogóle nie myślałem. Po 28. godzinach lotu spotkałem się z synem, który zaraz po powitaniu powiedział, że trzeba pójść coś zjeść. Oczywiście - pomyślałem, chociaż jeszcze czułem smak wykwintnych potraw podawanych na pokładzie samolotu.

Mój pierwszy australijski posiłek, to misa owoców morza. Wszystko smakuje wyjątkowo - krewetki królewskie, homary, ostrygi, kalmary, ośmiornice i jeszcze jakieś nieznane mi bliżej morskie żyjątka. Do owoców morza najlepiej smakuje białe wino, tutaj najczęściej podaje się te ze szczepu shiraz, w przeróżnych zestawieniach.
 
Po kilku dniach zauważyłem, że każdy kolejny posiłek (składający się rzecz jasna z owoców morza) wyglądał piękniej, smakował lepiej i był… droższy. Nie dlatego, żebyśmy nagle zaczęli szaleć, ale posłuchaliśmy rady pewnej młodej Japonki, która zasugerowała nam, że lepiej wybierać te restauracje, w których ceny jednej porcji przekraczają 20AU$, a butelka wina jest kosztuje więcej, niż 25AU$.

Mieliśmy ulubioną restaurację, do której chodziliśmy na śniadanie, gdzie zamawialiśmy jajka przygotowywane po angielsku, rosyjsku, żydowsku lub irlandzku. Najczęściej jajka te były podawane z dużą grzanką, z dodatkiem przeróżnych sałat. Zawsze był też pomidor.
Raczyliśmy się też dużym sokiem ze świeżych owoców i warzyw: z marchewki, imbiru, arbuza, buraków lub selera. Kończyliśmy takie śniadanie dużą kawą latte. Jak cenowo? Od 15do 25AU$  no i napiwek. Staraliśmy się mieścić w 10% , czyli od 1 do 2,5 AU$.

Na obiad zamawialiśmy najlepsze naszym zdaniem mięso na świecie, czyli kangura. Danie takie mieści się cenowo w górnej strefie, czyli 35 AU$. Skosztowaliśmy także krokodyla, który smakuje jak wykwintny kurczak w potrawce. Kangury i krokodyle popijaliśmy czerwonym shiraz i cabernet sauvignon.

Na posiłki przeznaczaliśmy minimum 1godzinę, a czasem nawet trzy, ponieważ warto celebrować tak wyśmienitą kuchnię. Siedząc w restauracji, mieliśmy okazję zaobserwować, w jaki sposób kelnerzy oszukują klientów - przy każdym zamówieniu uczestniczy kilku kelnerów. Jeden sprząta, drugi przynosi serwety, trzeci wodę,  czwarty przyjmuje zamówienie, piąty przynosi dania, szósty przynosi wino, siódmy pyta o desery, jeszcze inny pokazuje te desery, kto inny odbiera informację, że chcemy zapłacić rachunek. Przynosi nam go  kolejny kelner, najczęściej ten najbardziej doświadczony. Na rachunku natomiast tylko pierwsza pozycja zgodna jest z naszym zamówieniem. Reszta jest tak rozpisana, że trudno się zorientować co to jest. Cena końcowa jest zawsze napisana bardzo wyraźnie i czytelnie i przeważnie jest większa o 30 - 50 AU$ od tej, która powinna być.

Nas także nie ominęły kelnerskie przekręty. Za pierwszym razem zapłaciliśmy „frycowe” 34 dolary. Mądrzejsi o to doświadczenie, następnym razem, kiedy dostaliśmy powiększony rachunek, ale nie daliśmy napiwku, za trzecim razem kierownik sali zrozumiał o co nam chodzi, zmienili więc rachunek tak, by wliczyć w niego nasz napiwek, za czwartym razem uprzedziliśmy, żeby im się rachunki nie pomyliły, bo wtedy na pewno nie dostaną napiwku…i  to był wspaniały obiad, podany wciągu trzech minut, a rachunek ucieszył nasze oczy. Pomimo całego zamieszania z cenami, robili tu najlepsze jedzenie w całym Cairs.

Foto: Jan Kubica


Na górze pokaż: najstarszy | najnowszy

strona 1 / 1 | < pierwsza | poprzednia | 1 | następna | ostatnia >

01.

Luke  (napisanych komentarzy: 5) zgłoś naruszenie zasad

dodano: 14:49, 12.06.2008


Czyli jak Tobie poszło świetnie bez perturbacji, znaczy że wszyscy są cacy i git? Świat nie kręci się wokół Ciebie.

02.

~sydn  (IP: 84.40.133.*)  zgłoś naruszenie zasad

dodano: 23:38, 11.06.2008


aleco to za artykuł o jakis kelnerach, nic tu nie ma, bytam, jadłam, obsługiwał jeden kelner, nie oszukiwał , chryste!!!

03.

~Johny zgłoś naruszenie zasad

dodano: 12:47, 15.11.2006


Lubie czytac ten artykul. . . . . , za kazdym razem odkrywam cos nowego.Moze cos o Australii jeszcze sie ukaże . . . Pozdrawiam.

04.

~Filip zgłoś naruszenie zasad

dodano: 21:08, 03.11.2006


Łoo. Pięknie opisane. Nie słyszałem o australijskim jedzeniu , a teraz wiem wszystko. Zastanawia mnie smak kangurzego mięsa, może kiedys przekonam się na własnej skórze. Wypowiedź krótka, prosta a wszystko w niej zawarte. I tak ma być.:)

05.

~angel zgłoś naruszenie zasad

dodano: 14:03, 03.11.2006


mmm ... tak bardzo chciałoby się tam być i smakować... cieszyć oko i podniebienie... przytulić miśka i oddawać się codziennym ucztom... dodaję do listy "ulubionych". pozdrawiam

06.

~aussie zgłoś naruszenie zasad

dodano: 12:39, 01.11.2006


Brawo dla autora, bardzo ciekawy artykol, oby takich wiecej.. no i te zdjecia... Pozdrawiam

07.

~deedee zgłoś naruszenie zasad

dodano: 12:16, 31.10.2006


no,no daleko ten widelec dotarł :)

strona 1 / 1 | < pierwsza | poprzednia | 1 | następna | ostatnia >

 

Twórcy serwisu zastrzegają sobie prawa do usunięcia wpisów:
- niezgodnych z przepisami prawa, dobrymi obyczajami lub naruszających dobra osobiste osób trzecich;
- niezgodnych z tematyką wortalu;
- nie związanych z komentowaną treścią;
- obraźliwych dla redakcji wortalu oraz pod adresem konkretnej restauracji, jej właściciela i pracowników, a także innych członków społeczności wortalu;
- spamu, linków do innych stron internetowych w tym również konkurencyjnych, jak również jakichkolwiek innych treści w każdej formie, nie związanych z tematyką wortalu;
- zawierających wulgaryzmy.

Wszelkie komentarze i opinie użytkowników wortalu zamieszczone na stronie wortalu www.nawidlecu.pl stanowią własność ich autorów i właściciel wortalu www.nawidlecu.pl nie ponosi odpowiedzialności za te komentarze i opnie, a także nie może być z nimi utożsamiany. W związku z powyższym wszelkie roszczenia związane z zamieszczonymi komentarzami lub opiniami mogą być kierowane wyłącznie i bezpośrednio do użytkownika wortalu, który zamieścił dany komentarz lub opinię.

 

nasi partnerzy:


copyright © 2004 - 2010 nawidelcu.pl. wszystkie prawa zastrzeżone. all rights reserved.
portale internetowe | cms | pozycjonowanie
projekt i wykonanie portalu: cyberstudio