strona główna > Czytelnicy piszą > Teksty Czytelników > Gdzie Pan leci z tą tacą?!
autor: Wredna menda
data publikacji: 2006-07-17
data aktualizacji: 2007-02-08
Zobacz także...
Kelner to brzmi dumnie, ale kim tak naprawdę jest ten "ktoś" w odświętnym wdzianku biegający po sali z małym notesikiem? W wielu wypadkach jest zaledwie takim krótkodystansowym biegaczem z tacą i na tym się jego rola kończy. Potem tylko szybko rachunek i nadzieja na duży napiwek. Swoją drogą to powinniśmy chyba kelnerowi dawać go już na wejściu, aby dać do zrozumienia, że to my mamy kasę i to nas trzeba obsługiwać jak należy.
W dzisiejszych czasach zawód kelnera to nie tylko bieganie z tacą. Śmiało mogę powiedzieć, że kelner to zawodowy handlowiec i to właśnie tak powinniśmy go postrzegać. Dobry kelner już na wstępie powinien nas przywitać i stworzyć odpowiedni klimat byśmy poczuli się jak V.I.P tego lokalu, dostarczenie karty to zaledwie jak wyciągnięcie ręki na powitanie, a nie jak to ma miejsce przedstawienie oferty lokalu. Ciekawe czy nasz kelner wie, co ma w karcie, jak to smakuje i ile się na to czeka. Czy potrafi merytorycznie opisać oferowane potrawy?
Osobiście nie raz miałem dylemat, co wybrać i rzadko, kiedy kelner mógł sprostać moim oczekiwaniom jako doradca. Zamiast odegrać przedemną magiczny rytuał przejęcia kontroli nad moim pionem decyzyjnym mizernie rozkładał ręce i przytakiwał na prawie każde moje pytanie: "chyba tak". Chyba?
Niestety, nierzadko za ten stan rzeczy odpowiada sam właściciel, który uważa, że zatrudnienie kelnera ogranicza się do dobrych manier i akrobacji z tacą opanowanej do perfekcji. Dlatego to na nas klientach spoczywa piętno ich wynagrodzenia w postaci napiwku. Gdyby jednak właściciele zapewnili im szkolenie z podstaw handlu, negocjacji czy rozwiązywania konfliktów, gdyby zaprosili ich do kuchni by dokładnie poznali, co sprzedają, bo zapewne mało, który kelner wie jak smakują wszystkie potrawy, jakie lokal ma w menu i potem na pytanie czy coś jest dobre słyszymy: chyba tak. Chyba?
Aby ciąć koszty kelner musi biegać z małym notesikiem i ołówkiem ala IKEA, a mamy takie piękne technologie jak PDA, (kto nie wie, co to, polecam google) wystarczy wybrać potrawę, jedno klikniecie i już u szefa kuchni pojawia się, komu co i jak bardzo krwiste.
No i na koniec, jak na dobrego handlowca przystało, to wynagrodzenie adekwatne do jego pracy. Jeśli klienci zamawiają najsmaczniejsze potrawy, piją najznakomitsze trunki to naprawdę jest zysk by się nim podzielić a napiwki będą nareszcie obrazą dla kelnera, a nie premią.
Na górze pokaż: najstarszy | najnowszy
strona 1 / 1 | < pierwsza | poprzednia | 1 | następna | ostatnia >
01.
dodano: 19:32, 02.10.2008
jestem szefem sali rwestauracji w poznaniu, i powiem krótko, gdyby ,można było szkolić kelnerów i dawać im dokumenty świadczące o ich kwalifikacjach i znajomościo branży nie było by tylu "studencików" na sali. co kilka miesięcy szukam nowych kelnerów bo starzy albo nie mieli chęci albo ambicji a ten zawód traktowakli jako łatwy zarobkowo. Ja mam 7 lat doświadczenia i nadal się uczę, bo kto nie szanuje swojej pracy nigdy w niej dobry nie będzie. a pani polecam popracować na sali, praca kelnera wcale nie jest łatwa i przyjemna. goście zostawiający w napiwku 50gr.powinni sami po sobie posprzątać stół. napiwek powineien być dawany za miłą i rzetelną obsługę oraz miły i uprzejmy uśmiech w innych sytuacjach sama nic nie zostawiam i wychodze z restauracji wkurzona nędzą jaką reprezentują laiki biegający z tacą
02.
dodano: 13:10, 12.09.2006
droga oszukująca, pracy w gastronomii naprawdę jest bardzo dużo, ale trzeba chcieć pracować i minimum wysiłku dać z siebie, po to aby cokolwiek umieć! Pewnie się nic nie nauczyłaś i niczego nie zrozumiałaś. W wolnej chwili zerknij proszę do rubryki "Za barem", może to Ci pomoże.
03.
04.
~oszukana przez Barman Service 
dodano: 12:12, 12.09.2006
Szukając pracy natrafilam na ogloszenie w prasie Barman Service zatrudni barmanów-barmanki. Zadzwoniłam umówilam sie na rozmowę i oczywiscie poszłam z nadzieją ze w koncu uda mi sie znajśc prace.Na początku wszystkie pięknie wygladało rozmowa kwalfikacyjna jak to mozna nazwac przebiegła w miare szybko. Pani która tam siedzi pieknie mydli oczy. Mamy dla pani prace ale musi pani przejsc szkolenie "oczywiscie płatne" (dla zainteresowanych 300 zł ) zaplacilam przeszłam cale te szkolenie i co oczywiscie pracy nie ma. przeciez nie po to placilam tyle kasy by odejsc z kwitkiem. Ludzie uwazajcie na Barman Servise oni tylko tak mówia zeby jak najwiecej osób wplacilo kase.
05.
06.
07.
10.
strona 1 / 1 | < pierwsza | poprzednia | 1 | następna | ostatnia >
Twórcy serwisu zastrzegają sobie prawa do usunięcia wpisów:
- niezgodnych z przepisami prawa, dobrymi obyczajami lub naruszających dobra osobiste osób trzecich;
- niezgodnych z tematyką wortalu;
- nie związanych z komentowaną treścią;
- obraźliwych dla redakcji wortalu oraz pod adresem konkretnej restauracji, jej właściciela i pracowników, a także innych
członków społeczności wortalu;
- spamu, linków do innych stron internetowych w tym również konkurencyjnych, jak również jakichkolwiek innych treści w
każdej formie, nie związanych z tematyką wortalu;
- zawierających wulgaryzmy.
Wszelkie komentarze i opinie użytkowników wortalu zamieszczone na stronie wortalu www.nawidlecu.pl
stanowią własność ich autorów i właściciel wortalu www.nawidlecu.pl nie ponosi odpowiedzialności za te komentarze i opnie,
a także nie może być z nimi utożsamiany. W związku z powyższym wszelkie roszczenia związane z zamieszczonymi komentarzami
lub opiniami mogą być kierowane wyłącznie i bezpośrednio do użytkownika wortalu, który zamieścił dany komentarz lub opinię.

Alkohole
Czytelnicy piszą
Dla ciekawych świata
Dookoła stołu
Działo się
Felietony
In vino veritas
Książka kucharska
Recenzje
Rozmowy przy stole
To ci historia!
Vademecum smakosza
W kuchni i na stole
Warto wiedzieć
nasi partnerzy:
copyright © 2004 - 2010 nawidelcu.pl.
wszystkie prawa zastrzeżone. all rights reserved.
portale internetowe | cms | pozycjonowanie
projekt i wykonanie portalu: cyberstudio