strona główna > Alkohole > Trunki różnego rodzaju > Wstrząśnięty, nie zmieszany

Wstrząśnięty, nie zmieszany

drukuj

|

A A A

|

RSS

autor: Marek Wyciślok

data publikacji: 2007-06-20

data aktualizacji: 2007-10-10

 



Zobacz także...

Ciekawe jak potoczyłyby się przygody agenta 007, gdyby nie kobiety i alkohol. Temat jest dość niewdzięczny, gdyż każdy fan Jemesa Bonda będzie miał swoją teorię na ten temat. Ale to jedyny sposób, aby się przekonać ilu prawdziwych fanów jest wśród widelcowych czytelników.

A więc od początku. Nie ma sprawiedliwości na tym świecie. Niektórzy faceci mają wszystko: życie pełne przygód, piękne kobiety, szybkie samochody no i wspaniałe alkohole. Dla przypomnieia - film zatytułowany „Dr No" (1962): w jednej ze scen Bond (w tym odcinku w Bonda wcielił się Sean Connery) chwyta butelkę, by ratować dziewczynę: „ To Dom Perignon, rocznik 55, panie Bond. Byłaby wielka szkoda go stłuc". Bond w tym momencie odstawia butelkę, siada i mówi: „Osobiście wolę rocznik 53".

Dzięki najnowszej części przygód agenta Jej Królewskiej Mości „Casino Royal" (tak nie lubianej przez prawdziwych Bondomaniaków) dostaliśmy, po raz pierwszy w 40-letniej historii Bondów, gotową recepturę na ulubionego, bezapelacyjnie wstrząśniętego nie zmieszanego drinka, która brzmi mniej więcej tak: trzy miarki gordona, jedna wódka, pół miarki Kina Lillet, wstrząsnąć z lodem i dodać cienki plasterek cytryny.

Warto w tym miejscu zaznaczyć, że pierwsze znane wszystkim stwierdzenie „wstrząśnięty, nie zmieszany" po raz pierwszy agent 007 wypowiedział w książce „Diamonds are forever" z 1956 r. Wart także odnotowania jest fakt, że po raz pierwszy w filmie powyższe słowa zostały wypowiedziane w wyżej już wspomnianej części „ Dr No".

Ale w ciągu 21 odcinków James Bond nie ograniczał się oczywiście do jednego drinka.
Scenarzyści co jakiś czas przypominają, że Bond nie tylko „wstrząśniętym, nie zmieszanym stoi". I tak nasz bohater nigdy nie stroni od wspomnianego już wcześniej szampana, wina czy whisky. Zdarzało mu się zapominać o Martini i pić tylko czystą wódkę. Na przykład w „Operacji Piorun" z 1965 Bond nalewa dwie szklanki niebieskiego Smirnoffa, czekając na prof. Denta. Inny przykład - scena otwierająca ,,Jutro nie umiera nigdy", kiedy Bond wypija kolejkę i zaraz uzupełnia szklankę czerwonym Smirnoffem. Zastanawiający w tym momencie może wydać się fakt, że ulubiona wódka Bonda tak często walczącego przeciw Związkowi Radzieckiemu, jest dziełem Pierre'a Arseneevicha Smirnoffa, który w 1864 otworzył w Moskwie destylarnię i rozpoczął produkcję wódki według własnej receptury.

Daniel Craig na wieść o tym, że zagra w nowym Bondzie powiedział: „Osuszyłem z tej okazji kilka ładnych Vodka-Martini".
Tak więc życzę nam wszystkim samych miłych wiadomości ...

Na górze pokaż: najstarszy | najnowszy

strona 1 / 1 | < pierwsza | poprzednia | 1 | następna | ostatnia >

01.

~blofeldt  (IP: 89.75.157.*)  zgłoś naruszenie zasad

dodano: 19:52, 10.04.2009


Bnd czekał na prof Denta w Dr No. Tam też dwie wódki wychylił. Również czystą pociąga w Tommorow Never Dies.. ale nie w scenie otwierającej tylko po podrażnieniu swojego przeciwnika i dla dodania sobie brawury na powitanie wysłanników złego magnata prasowego... Weszła jednak Teri Hatcher... i skończyło się wiadomo jak.

02.

~guan  (IP: 83.17.143.*)  zgłoś naruszenie zasad

dodano: 10:43, 28.06.2007


w końcu coś ciekawego w artykułach, jakoś smętnie zrobiło się od jakiegoś czasu na widelcu, a tutaj proszę, można, i to na ostrzu noża :)

03.

~Wredna menda  (IP: 83.3.98.*)  zgłoś naruszenie zasad

dodano: 15:48, 26.06.2007


Nie zapominajcie o Klosie!

04.

~wiórka  (IP: 83.17.143.*)  zgłoś naruszenie zasad

dodano: 14:41, 26.06.2007


Lubie oglądać Bonda dla pięknych widoków i bardzo ciekawych "zabawek", które juz nie raz uratowały mu życie. W miłym towarzystwie, przy lampce dobrego wina wspaniale ogląda się kolejne odcinki.

05.

~Piotrek  (IP: 217.116.100.*)  zgłoś naruszenie zasad

dodano: 10:22, 25.06.2007


a nasz polski Bond, czyli 07 Borewicz pijał tylko herbatę sypaną, mieszaną z cukrem. Na jego usprawiedliwienie działa fakt, że podobnie jak angielski oryginał lubił płeć piękną. Mieliśmy jeszcze innego agenta, tez brytyjskiego: Karol Strasburger jako Agent nr1. Serialu jednak nie było - zginąl był w Grecji , a co popijał nie pamiętam. Agent specjalnej troski Franek Dolas miał jednak wzystko - kobiety, przygody i dzban śliwowicy po wypiciu którego w nader przekonujący sposób na migi snuł opowieści o bohaterstwie polskiego oręża

06.

~fanka  (IP: 195.117.25.*)  zgłoś naruszenie zasad

dodano: 11:31, 21.06.2007


Uwielbiam Bonda (ktokolwiek wcielibły się w jego rolę)!!!!! Jest cudowny w swojej naiwności...cóż brzmi dziwnie, ale to bez znaczenia.

07.

~Murek  (IP: 83.17.143.*)  zgłoś naruszenie zasad

dodano: 11:06, 21.06.2007


Zawsze jak oglądam Bonda to jestem zarówno wstrząśnięty jak i zmieszany. Na ogół naiwnością tych filmów, co nie zmienia faktu, że jak skanując kanały TV trafiam na starsze (czt. przedbrosnanowe) Bondy to oglądam nawet jak są w języku którego nie rozumiem. Taki już chyba ich urok.

08.

~RAFAL  (IP: 83.5.48.*)  zgłoś naruszenie zasad

dodano: 10:33, 21.06.2007


we wczorajszym odcinku ,,OPERACJA PIORUN,, James pił rownież,, DonPeriną,, rocznik 55.
coś bondowi sie gusta zmieniają chyba że chleje co popadnie , ale i tak go lubie oglądać.
POZDRAWIAM WSZYSTKICH ,,BONDOWCÓW,,

09.

~Buu, da lomp  (IP: 89.171.148.*)  zgłoś naruszenie zasad

dodano: 19:56, 20.06.2007


No nie zapominajmy także o drinkach jak choćby MOJITO w Jutro nie umiera nigdy. Polecam, bo to bardzo dobry drink jest.

10.

~Ala  (IP: 83.18.138.*)  zgłoś naruszenie zasad

dodano: 15:03, 20.06.2007


Alkohol ponad podziałami :)

strona 1 / 1 | < pierwsza | poprzednia | 1 | następna | ostatnia >

 

Twórcy serwisu zastrzegają sobie prawa do usunięcia wpisów:
- niezgodnych z przepisami prawa, dobrymi obyczajami lub naruszających dobra osobiste osób trzecich;
- niezgodnych z tematyką wortalu;
- nie związanych z komentowaną treścią;
- obraźliwych dla redakcji wortalu oraz pod adresem konkretnej restauracji, jej właściciela i pracowników, a także innych członków społeczności wortalu;
- spamu, linków do innych stron internetowych w tym również konkurencyjnych, jak również jakichkolwiek innych treści w każdej formie, nie związanych z tematyką wortalu;
- zawierających wulgaryzmy.

Wszelkie komentarze i opinie użytkowników wortalu zamieszczone na stronie wortalu www.nawidlecu.pl stanowią własność ich autorów i właściciel wortalu www.nawidlecu.pl nie ponosi odpowiedzialności za te komentarze i opnie, a także nie może być z nimi utożsamiany. W związku z powyższym wszelkie roszczenia związane z zamieszczonymi komentarzami lub opiniami mogą być kierowane wyłącznie i bezpośrednio do użytkownika wortalu, który zamieścił dany komentarz lub opinię.

 



katalog lokali

Piast

Hotel, restauracja, kawiarnia. Kuchnia polska i europejska.      

czytaj dalej


nasi partnerzy:


copyright © 2004 - 2010 nawidelcu.pl. wszystkie prawa zastrzeżone. all rights reserved.
portale internetowe | cms | pozycjonowanie
projekt i wykonanie portalu: cyberstudio