strona główna > Alkohole > Trunki różnego rodzaju > Wódka: polska aqua vitae
autor: Marek Wyciślok
data publikacji: 2006-05-23
data aktualizacji: 2008-06-07
Zobacz także...
„Wódka, to bardzo niedobry napój. Szczególnie niedobra wódka.”
Bernard Shaw
Czysta wódka jest najdoskonalszym i najlepszym alkoholem, jaki kiedykolwiek ludzkość wymyśliła i tylko abstynent twierdzi inaczej. Wódce nie można nic zarzucić, jeśli trunek jest odpowiedniej jakości może wprawić w zdumienie niejednego ucztującego, a kiedy jeszcze zapewnimy wódce odpowiednią temperaturę przed podaniem, to kac następnego dnia nam nie grozi. No, przynajmniej jest taka szansa.
Słowo wódka pochodzi od słowa oznaczającego źródło wszelkiego życia – wody. Nazwa ta wiąże się z rozpowszechnioną w dawnej Europie praktyką określającą pierwsze destylaty jako formę wody (aqua vitae czy eau de vie). Po raz pierwszy słowo „wódka” zapisano w roku 1405, w dokumentach sądowych w Sandomierzu.
Od samego początku ten mocny alkohol upodobali sobie Polacy i Rosjanie. I Nobla temu, kto dziś rozstrzygnie spór pomiędzy tymi dwoma krajami o to, który jako pierwszy wyprodukował wódkę. Niewątpliwie oba państwa zawdzięczają jej sławę, a wytwórcy - wielkie zyski.
W czasie historycznych zawirowań do produkcji wódki szczególnie upodobano sobie ziemniaki. Obecnie stosuje się zboża, głównie żyto. Przed butelkowaniem spirytus rozcieńczany jest wodą do określonej mocy handlowej od 37,5 do 45%. W przypadku wódek smakowych składniki aromatyczne dodawane są po rektyfikacji (odmiana destylacji) i pozostawione na trzy lata lub dłużej lat. Leżakując w drewnianych kadziach lub beczkach, wódki nabierają lekkiego zabarwienia.
W naszych czasach producenci wódek czystych prześcigają się w nadawaniu swoim wyrobom rozpoznawalnego charakteru. Na etykietach możemy przeczytać informacje o tradycji przekazywanej z pokolenia na pokolenie, o czystości zbóż, czy krystalicznej wodzie, z której wódka jest produkowana. Ale nie zawsze tak było - wczesne wódki bywały zanieczyszczone, przez co nienajlepiej smakowały. Pamiętajmy, że techniki rektyfikacji zostały odkryte dopiero na początku XIX wieku. Wcześniej ostry smak spirytusu łagodzono dodając do niego zioła, owoce leśne, a nawet kwiaty. Śmiało można powiedzieć, że pierwsze wódki były przodkami naszych wódek gatunkowych: żubrówki, której ostry smak złamany jest źdźbłem trawy, porzeczkowy kurant firmy absolut, czy myśliwska rosyjska ochotniczaja, która nasycona jest aromatami skórki pomarańczy, korzenia imbiru, kawy, jagód jałowca i zawiera białe porto.
Wódka podbija świat
Do lat 40 XX wieku niewiele osób w Europie Zachodniej i Stanach Zjednoczonych słyszało o wódce. Do USA wódka trafiła za sprawą Rudolfa Kunert (rosyjski emigrant prowadzący interesy w Nowym Jorku), który nabył recepturę od rosyjskiego uchodźcy pozbawionego po rewolucji majątku i dóbr - Władimira Smirnoffa. Początki nie były zbyt obiecujące dopiero zmiana nazwy produktu na Smirnoff i szczytowy okres zimnej wody spowodowały, że wódka zyskała uznanie wśród zbuntowanej młodzieży amerykańskiej. Trunek kojarzony z żelazną kurtyną w Ameryce lat 50. ubiegłego wieku stał się solą w oku amerykańskich patriotów pijących Burbona. Młodzi Amerykanie zamiast rodzimych alkoholi wchłaniali w tym czasie cocktaile o nazwach Black Russian czy Moscow Mule. Do wielkiej popularności wódki na Zachodzie z pewnością przyczyniła się także kampania reklamowa, w której wzięły udział tak znakomite nazwiska jak: Zsa Zsa Gabor czy Woody Allen.
Jak podawać i z czym?
Zawsze zmrożoną, gdyż tylko w takiej formie zyskuje na jakości. Niska temperatura ma tę właściwość, że zapach spirytusu zbożowego staje się w niej niewyczuwalny. Czystą wódkę wychyla się jednym haustem, a to z powodu starego przesądu, że wdychanie jej oparów dłużej niż przez ułamek sekundy powoduje szybsze upicie się. Mimo, że coraz częściej w Polsce sięga się po inne alkohole, wódka wciąż jest jednym z najbardziej popularnych trunków imprezowych. I niejeden z nas nie wyobraża sobie wypicia wódki bez charakterystycznego zawołania „na zdrowie” lub „sto lat!” Wódka ma także tę przewagę nad innymi alkoholami, że można ją pić do przekąsek, podczas posiłku i na lepsze trawienie.
Już w połowie czerwca rozpoczynają się długo oczekiwane mistrzostwa świata w piłce nożnej. I tak na wszelki wypadek zanim zasiądziemy do kibicowania naszym orłom, zaopatrzmy się w kilka butelek wódki, bo piwo może okazać się zbyt słabe, by ten okres przetrwać. Obym się mylił….
Na górze pokaż: najstarszy | najnowszy
strona 1 / 1 | < pierwsza | poprzednia | 1 | następna | ostatnia >
01.
dodano: 11:23, 23.05.2006
Co Pana, Panie Marku skłania do takich pesymistycznych przemyśleń na temat występów naszych kopaczy w trakcie mundialu. Czyżby powołanie idola młodzieży Grzegorza R.;-)
JA NAS jednak widzę wychodzących z grupy i trzymam kciuki za dalej. Na mecze zaopatrzę się jednak w piwo i będę współczuł biedakom, którzy na mistrzostwach w Niemczech, bądź co bądź królestwie piwa, będą pojeni amerykańskim wyrobem piwopodobnym o nazwie Bud. Brrrr.
02.
03.
dodano: 13:54, 24.05.2006
JAS NE pełne jest najlepsze! Ale daleko idący optymizm też nie jest wskazany. Lepiej dmuchać na zimne i wierzyć w szczęśliwą gwiazdę trenera Janasa!
Polska piłka nożna ma tak daleko do Europy jak piwo Bud do Żywca czy Tyskiego. A kibice nie patrząc na formę i umiejętności, pragną wierzyć w sukces. A tak naprawdę na ich oczach ukochana dyscyplina przestaje istnieć na „profesjonalnej” mapie europy (kiedy ostatni raz zagraliśmy w Lidze Mistrzów, albo chociażby dobry mecz w pucharze UEFA?)
04.
05.
06.
07.
dodano: 12:16, 15.06.2006
Dlaczego znowu przegraliśmy? Odpowiedź jest prosta! wódka selekcjonerowi wyżarła zupełnie mózg!!
Dobrze graliśmy do 60 minuty, wtedy zaczęliśmy opadać z sił i wtedy zmysł trenerski (a nie Janasowy) mówi , że potrzebne są zmiany, no ale nasz wybitny trener który pokazał wczoraj, że jest kompletnym laikiem i dyletantem taktycznym uważał inaczej i zrobił zmiane dopiero po czerwonej kartce. Janas nie ma zielonego pojęcia o selekcji piłkarzy, nie ma wartościowych zmienników, zwłaszcza w ofensywie, po co w kadrze są turyści jak Giza, Rasiak czy Mila?
Kolejna sprawa Janas nie ma zielonego pojęcia o doborze współpracowników, o czym świadczy kompromitacja z fizjologiem. Jak zwykle w Polsce przekładany jest własny interes i źle pojmowany honor nad dobrem reprezentacji!!!
08.
dodano: 21:49, 20.06.2006
Wspanialy trener naszej wspanialej reprezentacji przygotował wspaniałych pilkarzy tak, że na trzeźwo faktycznie nie można było na nich patrzeć. Ale po dzisiejszym meczu jutro prezes PZPN na konferencji będzie wychwalał że wyszły założenia Janas powie , że wcześniej nie mieliśmy szczęści… stara śpiewka! Panowie wasz czas się skończyl kupicie sobie wódkę i wypijecie za sukces jaki osiągnęliście na mundialu!!!! I zdajcie sobie sprawę, że przyjemniej patrzy się na Wybrzeże Kości Słoniowej i Trynidad i Tobago niż na Polaków w grze!!!! Gdybym tak pracował jak wy na boisku to właścicel firmy wypier...by mnie na zbity pysk!!!
09.
strona 1 / 1 | < pierwsza | poprzednia | 1 | następna | ostatnia >
Twórcy serwisu zastrzegają sobie prawa do usunięcia wpisów:
- niezgodnych z przepisami prawa, dobrymi obyczajami lub naruszających dobra osobiste osób trzecich;
- niezgodnych z tematyką wortalu;
- nie związanych z komentowaną treścią;
- obraźliwych dla redakcji wortalu oraz pod adresem konkretnej restauracji, jej właściciela i pracowników, a także innych
członków społeczności wortalu;
- spamu, linków do innych stron internetowych w tym również konkurencyjnych, jak również jakichkolwiek innych treści w
każdej formie, nie związanych z tematyką wortalu;
- zawierających wulgaryzmy.
Wszelkie komentarze i opinie użytkowników wortalu zamieszczone na stronie wortalu www.nawidlecu.pl
stanowią własność ich autorów i właściciel wortalu www.nawidlecu.pl nie ponosi odpowiedzialności za te komentarze i opnie,
a także nie może być z nimi utożsamiany. W związku z powyższym wszelkie roszczenia związane z zamieszczonymi komentarzami
lub opiniami mogą być kierowane wyłącznie i bezpośrednio do użytkownika wortalu, który zamieścił dany komentarz lub opinię.

Alkohole
Czytelnicy piszą
Dla ciekawych świata
Dookoła stołu
Działo się
Felietony
In vino veritas
Książka kucharska
Recenzje
Rozmowy przy stole
To ci historia!
Vademecum smakosza
W kuchni i na stole
Warto wiedzieć


Restauracja przy Teatrze Starym.Informacje podane przez właściciela:Restauracja "Poezja smaku" mieści się w podziemiach budynku..
nasi partnerzy:
copyright © 2004 - 2010 nawidelcu.pl.
wszystkie prawa zastrzeżone. all rights reserved.
portale internetowe | cms | pozycjonowanie
projekt i wykonanie portalu: cyberstudio