strona główna > forum > lista wątków > Prawdziwych kiełbas już nie ma….
Artykuły w nawidelcu.plNa tym forum będą się automatycznie pojawiały tematy związane z artykułami publikowanymi w portalu www.nawidelcu.pl Każdy komentarz dodany do artykułu będzie się automatycznie stawał nowym postem w dyskusji. |
||||
| temat: Prawdziwych kiełbas już nie ma…. [przeczytaj artykuł] | ||||
|
yanka
|
wysłano: 2006-06-21 16:21:51
dzięki, to ja chyba przerzucę się na wędliny w opakowaniu...?! |
|||
![]() |
||||
|
Grzegorz
|
wysłano: 2006-06-22 07:41:52
Nie koniecznie w opakowaniu. Ja kupuję wędliny i kiełbasy od Dudy czy z Indykpola i nie zauważyłem żeby mi coś wyciekało, kilka dni są smaczne i dobrze wyglądają . Więc chyba lekka przesada że dobrych wyrobów już nie ma. I jeszcze jedno takie oznaczenie jak E300 to nic innego jak tylko witamina C!!! |
|||
![]() |
||||
|
aga
|
wysłano: 2006-06-22 09:19:59
Tłumaczmy sobie to właśnie tak, jak Pan Grzegorz:) Wszystkie emulgatory to witaminy:)) |
|||
![]() |
||||
|
|
wysłano: 2006-06-22 10:41:23
W moim odczuciu warto kupować wędliny paczkowane gdyż producent ma w obowiązku dokładne wyszczególnienia składników na opakowaniu. Powinny one być wymienione w kolejności malejącej. I jeżeli głównym składnikiem produktu jest mięso będzie wymienione jako pierwsze. Istotną sprawą jest także podana data okresu przydatności do spożycia.Pozdrawiam Marek Wyciślok |
|||
![]() |
||||
|
Murek
|
wysłano: 2006-06-23 12:56:40
Może przydałby się badacz "zawartości kiełbasy w kiełbasie". Faktycznie wędlin polskie stały się europejskie i zamiast, jak dawniej, trzech rodzajów szynki, przy czym każda w innym smaku, mamy tych rodzajów kilkadziesiąt o jednym smaku. Kiełbasę trudno często gęsto odróżnić od najzwyklejszej parówki. Fascynująca jest natomiast inwencja twórcza producentów jeśli chodzi o nazewnictwo swoich wędlinopodobnych wyrobów. Wszelkiego rodzaju „babunie” i „dziadunie” biją rekordy. Czekam tylko na „mięso mielone z babuni” ;-) |
|||
![]() |
||||
|
Piotrek
|
wysłano: 2006-07-19 11:15:10
rodzina w branży mięsnej i wiem że to nie zakłady mięsne ani nawet sklepy sa winne całej sytuacji tylko klienci, no może nie wszyscy - poza nami :-) . Przyzwoitej kiebasy za minimum 20 zł/kg żaden odbiorca z zakładów mięsnych nie weźmie. Robią małe partie dla siebie i znajomych. Niestety wojna cenowa wymusza produkcję coraz gorszego świństwa bo lludziska przede wszystkich pytaja o grillową za 6 złociszy. A wiele małych zakładow przetwórczych żyje z umów w hipermarketami. Paczkowane - świteny pomysł ale ja polecam tez sprawdzone produkty bez chemii prosto z wozu np. na targowisku. Kupuję od kilku lat, naturalnie wędzone i niebo w gębie. Z ciekawostek - prawie nic sie juz w zakładach nie wędzi, Moczy się w substancji dającej smak i aromat identyczny z wędzonym. A te dziurki w plasterku szynki to ślady po igłach - do maszyny wyglądającej jak wywrócony "la lewo" jeż wkłada sie szynke 30dkg , wciska igły prawie do środka i wpuszcza nastrzyk pod ciśnieniem. Wychodzi piękna szyneczka 70dkg |
|||
![]() |
||||
|
Tomasz
|
wysłano: 2006-07-25 14:48:46
To proste: kupuje się coś dobrego, albo niską cenę. Robiąc zakupy powinniśmy mieć świadomość, że tak, jak nie ma nowych mercedesów w cenie cinquecento i tak, jak nie da się kupić rezydencji w Wilanowie za cenę kawalerki na Grochowie, tak samo w najniższej na rynku cenie nie dostaniemy prawdziwego produktu! 16 zł/kg nie jest ceną mięsa. Trzeba tylko o tym pamiętać, zanim da się taką "wędlinę" dziecku. I jeszcze jedno: to, że mało kto decyduje się na kupowanie wędlin wysokiej jakości, nie znaczy jeszcze, że takie wędliny nie istnieją. Zapewniam: jeszcze nie wszyscy producenci dali sobie nastrzyknąć mózg solanką. Tym większa chwała dla nielicznych, którzy to robią na przekór "trendom". Ja wiem: nie widać ich na co dzień, nie reklamują się w telewizji ani w gazetach. Ale wystarczy poszukać. Sam znam przynajmniej kilku, na południu i wschodzie Polski. U mnie na Mazowszu mam jednego, któremu ufam jak rodzonej matce, ale musiałem go wykopać spod ziemi, jak Indiana Jones. Opłacało się. Żeby było jasne: za to wędliniarskie cudo płacę 2-3 krotność "normalnych" cen supermarketowych. I robię to z radością. Wiecie od kiedy? Miałem niewątpliwe szczęście: pan, który je tworzy (bo trudno napisać, że produkuje) dał mi do spróbowania w jedną rękę tzw. boczek z supermarketu, a w drugą plaster boczku, który sam robi. Nie będę opisywał, bo i tak mi się nie uda. Powiem tylko jedno: zrozumiałem. |
|||
![]() |
||||
|
Wredna menda
|
wysłano: 2006-07-25 19:52:05
Tu się zgadzam z Tomaszem w 100% a ciemna masa wszystko kupi i dlatego w tym kraju jest tak jak jest. W marketach jest syf, bo ciemna masa ten syf lubi, a my wybrani musimy schodzić do podziemia i szukać tzw. rarytasów, które powinny być dostępne w sklepie. Można mieć tylko nadzieję że poziom ciemne masy w ciemnej masie będzie spadać a zarobki rosnać co da większe możliwości dla expansji naprawdę dobrego i zdrowego jedzonka, czego sobie i wszystkim widelcomaniakom życzę :) |
|||
![]() |
||||
|
Viktoria
|
wysłano: 2008-01-25 15:57:00
najlepiej zrobić sobie samemu wędlinke i już po kłopocie :) |
|||
![]() |
||||
|
Daria Norsky, W-wa
|
wysłano: 2008-12-05 23:32:05
Kiełbasę wybieraj zawszę wg wartości tabel tzw. Indeks Żywieniowy. Wtedy wszystko będzie prawidłowo. |
|||
![]() |
||||

Alkohole
Czytelnicy piszą
Dla ciekawych świata
Dookoła stołu
Działo się
Felietony
In vino veritas
Książka kucharska
Recenzje
Rozmowy przy stole
To ci historia!
Vademecum smakosza
W kuchni i na stole
Warto wiedzieć


Restauracja włoska.Informacje podane przez właściciela:Piękny wysrój stylizowany na Włochy. Dużo luster, gzymsów, kolumn i..
nasi partnerzy:
copyright © 2004 - 2010 nawidelcu.pl.
wszystkie prawa zastrzeżone. all rights reserved.
portale internetowe | cms | pozycjonowanie
projekt i wykonanie portalu: cyberstudio